skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Na bieżąco

14 lipca 2009, 23:42 Zbigniew Zapasiewicz nie żyje

Szok i poczucie ogromnej straty – tak najkrócej można wyrazić emocje środowiska teatralnego i widzów po nieoczekiwanej śmierci Zbigniewa Zapasiewicza. Wybitny aktor i reżyser teatralny zmarł wieczorem 14 lipca br. w Warszawie. Za dwa miesiące skończyłby 75 lat.
W środowisku osób niewidomych i słabowidzących aktor był doskonale znany od lat jako wspaniały interpretator dzieł polskiej i światowej literatury. Wśród tytułów książki mówionej, nagranych dla osób z dysfunkcją wzroku, znajdują się m. in.: „Ulisses” Jamesa Joyce’a, „Opętani” Witolda Gombrowicza, „Czytadło” Tadeusza Konwickiego, „Walc pożegnalny” Milana Kundery, „Psie serce” Michaiła Bułhakowa. W sumie przeczytał dla niewidomych i słabowidzących prawie 60 książek.
Zbigniew Zapasiewicz urodził się 13 września 1934 roku w Warszawie. Na scenie zadebiutował w 1956 roku rolą Ewarysta Galois w "Ostatniej nocy" według Leopolda Infelda w Teatrze Młodej Warszawy. Był związany między innymi z teatrami: Dramatycznym, Współczesnym, Polskim i Powszechnym. W ostatnich latach można było go zobaczyć głównie w tym ostatnim, gdzie występował na przykład w „Glen Gary, Glen Rose”, „Czarownicach z Salem” oraz w „Słonecznych chłopcach”. Przez wiele lat Zbigniew Zapasiewicz stale współpracował także z krakowskim teatrem Stu.
Oprócz kreacji teatralnych Zbigniew Zapasiewicz ma na swym koncie także wiele doskonałych ról filmowych. Przed kamerą zadebiutował w 1963 roku. Młodszemu pokoleniu znany jest głównie z gry w „Życiu, jako śmiertelnej chorobie przenoszonej drogą płciową” Krzysztofa Zanussiego i w „Psach” Władysława Pasikowskiego. Dla starszego pokolenia liczą się głównie role aktora w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy i w „Barwach ochronnych” Krzysztofa Zanussiego.
Zbigniew Zapasiewicz znany był także ze swej fascynacji poezją Zbigniewa Herberta. Te wiersze stały się bohaterami jego spektakli przygotowanych dla Teatru Telewizji: "Pan Cogito" (1981) i "Powrót Pana Cogito" (1992). Aktor był przy tym wybitnym interpretatorem tej poezji. - Nie lubię, jak Zapasiewicz czyta moje wiersze, ponieważ mam wtedy wrażenie, że to on je napisał – stwierdził kiedyś Herbert.
Zbigniew Zapasiewicz przez całe swoje życie związany był mocno z Warszawą. Ukończył chemię na stołecznej Politechnice, a następnie studiował na warszawskiej PWST. Od 1987 roku był profesorem tej uczelni. O sobie mówił ostatnimi laty, że „jest nieśmiały, dlatego bardzo chętnie chowa się za swe role teatralne”.