skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Technologie

Kościół ukryty w komórce Rafał Kanarek

W dzieciństwie i latach dorastania, gdy chciałem skorzystać z tekstów liturgicznych lub modlitw, musiałem sięgać po odpowiedni opasły tom wydany w brajlu. Gorzej było, gdy przez roztargnienie wziąłem niewłaściwy tom, wówczas mogłem skupić się jedynie na słuchaniu i udawaniu, że uczestniczę w nabożeństwie. Niektóre z tekstów znałem na pamięć, wówczas brak wymaganej księgi dało się łatwo zatuszować, suwając palcami po innym tekście, trudnym do odczytania dla osób widzących. O ile brajl zapewniał pewną intymność i dawał możliwość wyciszenia, niezbędną do tego, by skupić się na wybranej modlitwie, to duża objętość tekstu sprawiała, że w niektórych warunkach było trudniej sięgnąć po teksty liturgiczne. Dodatkowo, chcąc poznać wybrane czytanie lub zaśpiewać psalm, musiałem skorzystać z pomocy osoby widzącej, która dyktowała mi właściwy tekst. Wiem, że wciąż wiele osób tak robi, być może jest to komfortowe, bo nie musimy martwić się o to, że nasz telefon się rozładuje, ale rynek oferuje nam masę rozwiązań, z których warto skorzystać. Poniższy tekst kieruję przede wszystkim do katolików chcących pogłębiać swoją wiarę. Dodam, że mój wybór nie jest wyczerpujący, być może są jeszcze inne aplikacje lub programy komputerowe, które warto opisać.

Biblia po nowemu
Jeszcze na studiach wpadła mi w ręce pewna płytka z programem Studio Biblijne. Był to przekład Pisma Świętego wraz z komentarzami. Po instalacji owego oprogramowania miłośnicy lub badacze Biblii mogli sięgnąć do innych wersji przekładu i porównać cytaty z oficjalnym przekładem Pisma Świętego używanym w trakcie nabożeństw – Biblią Tysiąclecia, tzw. Tysiąclatką. Ten rozbudowany program adresowany był przede wszystkim do kleryków, księży albo osób zainteresowanych analizą biblijnego przekładu. Na moim komputerze pojawił się jako ciekawostka, a także pomoc dla członków rodziny zaangażowanych w życie Kościoła. Utraciłem go jednak po wymianie sprzętu i już do niego nie wracałem.
Jakiś czas później chciałem zrobić prezent bliskiej osobie i kupiłem Biblię na płycie CD w jednej z sieciowych księgarni. Niestety okazało się, że nie jest to przekład uznawany przez Kościół katolicki. Od tej pory tego typu zakupy robię w księgarniach katolickich.
Gdy po kilku latach chciałem sięgnąć do wybranego fragmentu z Pisma Świętego, z pomocą przyszedł mi od razu Internet i po raz pierwszy w życiu wyświetliłem na ekranie starego telefonu pożądany tekst, który bez trudu odnalazłem w sieci. Elektroniczne wersje Biblii pozwalają na wiele więcej niż tylko czytanie w tradycyjnej formie. Mają bardziej rozbudowane funkcje, a co za tym idzie – umożliwiają wybór odpowiedniej księgi, wyszukiwanie odpowiedniego fragmentu albo przeszukanie Pisma Świętego wg słów kluczowych. To z pewnością szybsza metoda niż mozolne przeglądanie opasłych tomów w brajlu lub przesłuchiwanie wielogodzinnych nagrań audio. Dla porządku katolikom mogę przede wszystkim polecić Biblie publikowane na stronach katolickich, łatwo bowiem „złapać się” na niewłaściwy przekład, np. od świadków Jehowy czy też tzw. Brytyjkę – przekład Biblii używany przez protestantów.

Przegląd aplikacji
Z biegiem lat Internet przeniósł się do smartfonów, przeglądanie tekstów wyłącznie na ekranie komputera stało się niekomfortowe, ograniczało użytkownika do czasu i miejsca. Wraz z miniaturyzacją urządzeń i wzrastającą popularnością telefonów dotykowych twórcy aplikacji chcieli przenieść teksty liturgiczne z opasłych tomów na bardziej komfortowe nośniki. Dziś już mało kogo dziwi siostra zakonna odmawiająca w kaplicy liturgię godzin czy kapłan pogrążony w modlitwie z tabletem lub smartfonem w ręku. Dlatego też po zakupie pierwszego tabletu chciałem znaleźć Biblię wygodną do czytania i mój wybór padł na płatną wersję Pisma Świętego na iPada wydaną przez Wydawnictwo Pallottinum. Apka, która kosztuje ok. 100 zł, ma wiele funkcji – osoba niewidoma pewnie z nich nie skorzysta, ale z najważniejszych, jak czytanie Biblii czy wyszukiwanie słów kluczowych, jak najbardziej. Główną zaletą jest działanie w trybie offline i choć dziś nie ma to większego znaczenia, to jeszcze w 2013 r. było bardzo istotne. Gdy na chwilę porzuciłem urządzenia iOS na rzecz Androida, ponownie rozpocząłem moje poszukiwania. W sklepie z aplikacjami dla użytkowników Androida nie znalazłem wyżej wymienionej, ale natrafiłem na coś innego – aplikację Pismo Święte. Myślę, że jest ona niezbędnikiem każdego katolika. Ten bezpłatny program na oba popularne systemy jest po pierwsze dostępny dla czytników ekranu i choć moim zdaniem zawiera wiele niedoróbek, to na razie nie udało mi się znaleźć nic lepszego. Pismo Święte nie tylko zapewnia dostęp do pełnej wersji Biblii Tysiąclecia, ale również: do Brewiarza, czytań na wybrany dzień, informacji o patronie dnia lub papieskich tweetów. Dodatkowo apka zawiera podręczny modlitewnik z dość pokaźną bazą modlitw. Osoby słabowidzące mogą dodatkowo włączyć tryb odczytywania tekstu na głos i nie męczyć oczu. Co istotne, program nie wyświetla reklam, pozwala na założenie konta, choć do korzystania ze wszystkich funkcji nie jest ono w ogóle wymagane.

Catholic lifestyle
Mimo że wg danych Kościoła katolickiego liczba praktykujących katolików w Polsce maleje, to wzrasta liczba wiernych, którzy sięgają po niekonwencjonalne metody pogłębiania swojej wiary. Z pomocą przychodzi oczywiście smartfon i szereg aplikacji, których dostępność dla osób niewidomych jest w miarę dobra. Niektóre z nich są niestety bardzo słabo przystosowane do czytników ekranu. Te przygotowane z myślą o nowoczesnych katolikach to różnego rodzaju modlitewniki. Innym rozwiązaniem są aplikacje, które pozwalają na regularny kontakt ze Słowem Bożym – Modlitwa w drodze czy 5 minut z Bogiem itp. Dostarczają one użytkownikowi porcję tekstu do przeczytania lub rozważenia, a o lekturze przypominają powiadomienia push. Nowenny często wymagają pewnej regularności, np. Nowenna Pompejańska, która angażuje wiernego na 54 dni codziennego odmawiania wszystkich części Różańca w wybranej intencji. W sklepach z aplikacjami znajdziemy programy pomagające wykonać to zadanie. Apki mogą odtwarzać nagrania audio modlitwy różańcowej, pomagać w planowaniu odmawiania nowenny, a także przypominać o codziennej modlitwie, co w zabieganym świecie może być naprawdę nieocenioną pomocą.
Jan Paweł II i św. Faustyna Kowalska są wciąż przez wielu uważani za nieocenionych patronów codzienności oraz wzór do naśladowania. Centrum Myśli Jana Pawła II wypuściło apkę, która przez 27 dni (odpowiadających 27 latom pontyfikatu papieża Polaka) pozwala rozważać wybrane cytaty polskiego świętego. Z kolei aplikacja Faustyna.pl udostępnia najważniejsze dzieło świętej – „Dzienniczek s. Faustyny” – oraz informacje o Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Wymagający katolicy mogą sięgnąć po Laudate, która nie tylko pozwala przejrzeć plan czytań na każdy dzień, tekstów z Pisma Świętego, ale umożliwia również lekturę dokumentów kościelnych, jak np. papieskie Encykliki czy też Katechizm Kościoła katolickiego. Użytkownicy Androida mogą pobrać dedykowaną apkę z pełnym tekstem katechizmu – KKK.
Innym ciekawym rozwiązaniem są aplikacje, dzięki którym możemy wyszukiwać informacje o mszach świętych odprawianych w danym miejscu. Takie programy, jak Prayo czy Catholic Mass Times, w oparciu o usługę lokalizacji umożliwiają uzyskanie informacji o godzinach sprawowania mszy w wybranej okolicy, a czasem wyświetlają również dane kontaktowe wybranej parafii. Co więcej, niektóre z nich pozwalają w łatwy sposób sprawdzić, kiedy wierni mogą skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania, tzw. spowiedzi, lub wziąć udział w wybranych nabożeństwach.
Młodzi uczestniczący w spotkaniach z papieżem w ramach Światowych Dni Młodzieży również mogli korzystać ze specjalnie przygotowanych aplikacji.
Osoby zainteresowane dostępem do katolickich czasopism mogą w sklepach z aplikacjami znaleźć odpowiednie programy i z ich poziomu wykupić dostęp do wydania elektronicznego bieżącego numeru.
Jeśli nie chcemy instalować aplikacji na smartfonie, zostaje Internet, bogaty w treści. Warto przy tym sprawdzać adresy stron, by nie wpaść w pułapkę i korzystać z rzetelnego źródła informacji. Ponadto mamy też YouTube’a, w którym wielu księży publikuje swoje przemyślenia i rozważania. Ten serwis streamingowy umożliwia również dostęp do informacji potrzebnych katolikom, retransmisji wielu uroczystości religijnych, może być nawet pomocny w odmawianiu wymagającej Nowenny Pompejańskiej.
Bycie smartkatolikiem nie musi przeszkadzać w pogłębianiu wiary, może wręcz pomóc tym, którzy z różnych powodów nie chcą sięgać do wydań papierowych lub nie mogą czytać druku. Nowoczesne apki zrównują nas z osobami widzącymi, dają takie same możliwości, i co najważniejsze – pozwalają lepiej przygotować się do kolejnej liturgii. Dlatego zachęcam do pobierania i testowania nowych rozwiązań oraz dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami, bo naprawdę warto!