skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Rozmaitości

Piętra lasu Przemysław Barszcz

Zbiorowisko roślinne zwane lasem na tle całego świata przyrody jest niezwykłą strukturą. Pierwsze, co przychodzi do głowy, to jego przestrzenność. Właśnie ta cecha sprawia, że las porównać można do obiektów architektonicznych. Kolumnady, stropy, posadzki mają tu swoją reprezentację w postaci pni, koron i ściółki.

Żaden ekosystem poza leśnym nie powoduje tego niezwykłego odczucia zamkniętej przestrzeni, zawierającej jednocześnie pociągającą głębię. Jest stworzoną przez przyrodę katedrą lub zamkiem. Może bardziej zamkiem, miejscem zamieszkania dla tysięcy organizmów. Architektura pozostaje jednak daleko w tyle za osiągnięciami natury, zrealizowanymi w koncepcji lasu. Nie dysponuje ani mocą przejawiania życia, ani wytwarzania energii. Przegrywa nawet w tak prostej kategorii, jak zapachy.
Jako konstrukcja las ma pewną niezwykłą cechę. Jest strukturą okazałą zarówno horyzontalnie, jak i wertykalnie. Lasem można iść godzinami. Jeszcze kilkaset lat temu lasy porastały Europę tak gęsto, że można było przebyć cały kontynent ze wschodu na zachód, nie opuszczając ich. Obecnie są one pofragmentowane, a marzeniem przyrodników jest tworzenie większych systemów leśnych, nieprzerwanych ciągów na wzór tego, co prezentują Karpaty (lasy ciągną się od Rumunii przez Ukrainę, Bieszczady aż po nasze Beskidy) czy Alpy.

Korony
Niemniej zadziwiająca jest ich piętrowość. Przejawia się w niej geniusz natury. Słowem kluczowym do opisania pięter lasu jest „specjalizacja”. Każda z warstw, a nawet każdy jej element, jest wysoko wyspecjalizowanym trybem idealnej maszyny. Warto zacząć od czubków drzew. W sezonie wegetacyjnym porastają je liście. Zdawałoby się, że są identyczne, jak te rosnące niżej. Nic bardziej mylnego. Każdy liść na drzewie w zależności od tego, gdzie się znajduje, ma przypisaną rolę. Te rosnące wyżej, mające bezpośredni kontakt ze światłem słonecznym, wyspecjalizowały się w poborze energii. Te niższe, rosnące w zielonym półmroku, wychwytują to, co przeszło przez pierwszą warstwę, aby wykorzystać jak najwięcej ze słonecznej energii. Zadaniem tego piętra lasu, piętra leśnych koron, jest przechwycenie promieniowania słonecznego i przetworzenie go w procesie asymilacji na cukry – substancje odżywcze, które następnie rozprowadzane są od koron przez gałęzie, pnie aż do korzeni przez znajdujące się pod korą gałęzi i pni łyko. „Ubocznym” produktem jest tlen, bez którego nie byłoby życia na Ziemi. Liście przechwytują także dwutlenek węgla, będący podstawowym surowcem do produkcji substancji odżywczych w leśnej fabryce.

Pnie
Poniżej korony znajdują się pnie. Pnie drzew to – zupełnie nie przesadzam – jeden z cudów natury, jeden z bardziej fascynujących fenomenów życia na Ziemi. Zawierają w sobie twarde, energetyczne tworzywo o wielu niezwykłych właściwościach, wyprodukowane w najbardziej ekologiczny sposób, jaki możemy sobie wyobrazić. Tworzywo to nie tylko jest twarde – jest nie do zdarcia. Najstarsze drewniane budowle, jak na przykład świątynia Horyuji z Japonii, mają blisko dwa tysiące lat. Pomyślmy jednak o drewnianych sarkofagach egipskich mumii, aby uświadomić sobie, że trwałość drewna może być jeszcze o tysiąc lat dłuższa. W odpowiednich warunkach, na przykład zatopione w beztlenowych warstwach osadów rzecznych, pnie drzew mogą przetrwać kilka tysięcy lat w tak dobrym stanie, że wykorzystuje się je w przemyśle – tak, jak niezwykle cenny tzw. czarny dąb, bardzo ceniony w meblerstwie. Drewno ze względu na cudowne właściwości trudno jest zastąpić. Natura wykorzystała je do budowy lasu, a człowiek szybko podchwycił ten pomysł i swoje konstrukcje też zaczął budować za pomocą tego surowca. Pnie drzew poza oczywistym użyciem na drewno mają inne, drugie życie, można by rzec „życie po życiu”. Czym bowiem jest węgiel? Niezwykła moc Słońca zamknięta w pniach drzew to kierunek, w którym rozwijać się będą technologie przyszłości. Las to bowiem wielka elektrownia, napędzana czystą, odnawialną energią, a pnie drzew, w których ta energia zostaje zmagazynowana, są najbardziej wydajnymi akumulatorami słonecznymi.
Jeżeli chcemy inwestować w czystą energię, sadźmy lasy. Taki program jest w istocie realizowany przez Lasy Państwowe. Zaraz po wojnie lesistość Polski wynosiła zaledwie 21%. Obecnie, dzięki wysiłkowi leśników, jest to niemal 30% (stan ten osiągniemy w 2020 r.). W roku 2050 lesistość Polski będzie wynosiła 33%. Mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy i będziemy zalesiać dalej. Nieprzypadkowo kraje skandynawskie, jedne z najbogatszych w Europie, są jednocześnie krajami najbardziej lesistymi.

Podszyt
Następny w kolejności jest podszyt. To domena zwierząt. Niższe drzewa i krzewy są naturalnym schronieniem dla saren i dzików. To także ta część lasu, z którą mamy do czynienia, gdy błądząc po bezdrożach, przedzieramy się przez drapiące gałęzie: leszczyn, malin, głogów, czeremch i kalin. To głównie stąd dobiegają ptasie trele, tak charakterystyczne dla ścieżki dźwiękowej lasu, pełnej głosów sikor, kosów, rudzików czy kowalików. Ci, którzy interesują się ornitologią, stają się tym samym specjalistami od podszytu. Las byłby mniej namacalny dla ludzi, gdyby nie to piętro.

Runo
Najczęściej przyciąga ludzi do lasu. Wprawdzie nie jest złote, jak to, po które wybrali się Argonauci, ale jeżeli chodzi o możliwość skomponowania zdrowej diety bogatej w antyoksydanty, jest cenniejsze niż złoto. Często w pogoni za nowinkami z zagranicy, zachwycając się nasionami chia, owocami goji, herbatą Matcha itd., zapominamy o naszych jeżynach, borówkach, rokitniku, dereniu itd. Owoce te niejednokrotnie zawierają więcej witamin, antyoksydantów i zdrowych kwasów tłuszczowych niż sprowadzane z zagranicy owoce egzotyczne.

Ściółka
Na samym dole, u naszych stóp znajduje się najbardziej tajemnicze piętro. Życiodajne, choć niestety także związane z obumieraniem, puste, choć gęsto zamieszkane. Piętro stanowiące początek i koniec lasu. W kulturze starożytnego Egiptu istnieje wąż uroboros. Symbolizuje nieskończoność. Zjada własny ogon, tworząc przy tym okrąg. Pożera sam siebie, ale i sam z siebie się odradza. Gdyby w naszym obszarze kulturowym chcielibyśmy znaleźć coś o mocy uśmiercającej i ożywiającej w jednym, co mogłoby być symbolem nieskończoności, byłaby to ściółka.
W niej, dzięki grzybom, bakteriom, krocionogom, dżdżownicom (na jednym hektarze lasu żyje kilkaset kilogramów dżdżownic), mrówkom, nicieniom, skoczogonkom, widłogonkom i szczeciogonkom, opadające liście, butwiejące pnie i cała martwa materia organiczna rozkładana jest na proste substancje odżywcze, które wchłaniają rośliny. Przez to napędzany energią słoneczną las jest całkowicie samowystarczalny.
Ściółka to miejsce, w którym kończy się i jednocześnie zaczyna cykl leśnego życia. Obumarłe liście i gałęzie tworzą glebę, w którą wpadnie nasiono, a z niego powstanie nowe drzewo. Pod ściółką zaczyna się inny, podziemny świat leśnej gleby i korzeni. Szacuje się, że 60% zwierząt żyjących w Polsce właśnie tam ma swój dom. To jednak już osobny temat.