skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Osobowość prawna dla kół Władysław Gołąb

Struktury - Osobowość prawna dla kół
W ostatnich miesiącach na nowo podjęto dyskusję na temat przyznania osobowości prawnej kołom Polskiego Związku Niewidomych. Liczba zwolenników, jak i przeciwników usamodzielnienia kół jest duża. Zwolennicy to przede wszystkim działacze kół, a przeciwnicy - działacze okręgów. Na wstępie przytoczę argumenty wysuwane zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników.
Zwolennicy między innymi twierdzą, że koło, posiadając osobowość prawną:
- może być samodzielnym podmiotem swoich praw i obowiązków,
- może prowadzić samodzielną politykę finansową, czyli mieć własną księgowość, zaciągać kredyty, pozyskiwać środki z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej i regionalnych,
- wykorzystywać na swoje potrzeby 100 proc. składek członkowskich,
- samodzielnie podejmować decyzje organizacyjne, a tym samym podnosić świadczenia rehabilitacyjne i socjalne na rzecz członków,
- wypracować prestiż społeczny w swoim środowisku i zwiększyć motywację do pracy społecznej.
Z kolei przeciwnicy przyznania osobowości prawnej twierdzą, że w ten sposób:
- wzrosną koszty utrzymania działalności koła przez konieczność zatrudnienia etatowych pracowników, głównie księgowego, i prowadzenie skomplikowanych prac administracyjnych,
- trzeba będzie zdobyć właściwe lokale i odpowiednio je wyposażyć,
- może dojść do utraty majątku przy popełnianych błędach w kierowaniu kołem (w tym przez zaciąganie kredytów),
- w związku z rozdrobnieniem nastąpi zmniejszenie środków na rehabilitację i szkolenia,
- zachodzi obawa przestawienia się koła na działalność komercyjną,
- dojdzie do dublowania zabiegów o środki finansowe u tych samych sponsorów przez koło i okręg,
- i wreszcie nastąpi dezintegracja środowiska oraz groźne zróżnicowanie świadczeń.
Temat ten nie jest nowy, stawiany był już kilkakrotnie na zjeździe Polskiego Związku Niewidomych. Argumenty zarówno zwolenników, jak i przeciwników nie są pozbawione racji. Dla mnie głównym argumentem, przemawiającym przeciw usamodzielnieniu kół, jest oczywista dezintegracja środowiska polskich niewidomych. Już przyznanie osobowości prawnej okręgom spowodowało znaczne szkody na tym odcinku. Są okręgi, które mają ogromne trudności w zdobyciu środków na prowadzenie działalności statutowej. Szeregowi członkowie Związku często porównują swoją sytuację w zależności od tego, na terenie jakiego okręgu przyszło im żyć. Ale te szkody są o tyle niegroźne, że w pewnym stopniu stymuluje je aktywność kół i stosunkowo łatwe współdziałanie okręgów w ramach Zarządu Głównego. Zapewniam działaczy kół, że pełne przejęcie przez koło składek członkowskich jest niemożliwe. Składka członkowska musi pokrywać podstawowe potrzeby administracyjne wszystkich ogniw Związku. Poza tym majątek w ogromnym stopniu pozostaje własnością Związku, a nie jego terenowych jednostek. Z majątku tego w praktyce korzystają wszystkie ogniwa, poczynając od Zarządu Głównego, a kończąc na kołach.
Usamodzielnienie kół wymagać będzie ogromnych nakładów na ich wyposażenie, obsługę pracowniczą i wyszkolenie działaczy, by byli doskonale zorientowani w obowiązującym prawie i procedurach zarówno krajowych, jak i unijnych. Przy braku kadry łatwo można ulec kombinatorom, których jedynym celem będzie wydobywanie maksimum korzyści dla siebie. Wiemy, z jakimi trudnościami borykają się okręgi przy sporządzaniu wniosków o środki unijne.
Mamy koła, które doskonale radzą sobie w zdobywaniu środków w oparciu o posiadane pełnomocnictwa. Przypuszczalnie potrafiłyby również samodzielnie gospodarować, zdobywać środki unijne i od władz samorządowych. Są to jednak wyjątki. Nie łudźmy się, że wyposażenie każdego koła w osobowość prawną zmieni ich sytuację. Owszem zmieni, ale nader często, stawiając je w stan likwidacji bądź utrzymywaniu w marazmie społecznym i organizacyjnym. Prestiż społeczny zdobywa się przede wszystkim swoją aktywnością, odpowiedzialnością i przejrzystością działania. Problem powstaje wtedy, gdy członkowie koła nie wiedzą, jakimi zasadami kierują się jego władze. Wówczas rodzą się konflikty, podejrzenia i wzajemne pomówienia.
Na koniec należy spojrzeć na problem z punktu widzenia prawa. Do 1990 r., czyli zarówno na podstawie przepisów z 1932 r., jak i ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U. z 2001 r. Nr 79, poz. 855 z późniejszymi zmianami), nie było możliwości nadawania osobowości prawnej terenowym jednostkom stowarzyszenia. Dopiero nowelizacja z 1990 r. Prawa o stowarzyszeniach stworzyła taką szansę. Decyzja ta do dziś wśród prawników budzi wiele wątpliwości. Prawo o stowarzyszeniach w art. 2 ust. 1 stanowi: "Stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym trwałym zrzeszeniem o celach niezarobkowych." Dalej w art. 9 mówi się, że: "Osoby w liczbie co najmniej 15, pragnące założyć stowarzyszenie, uchwalają statut stowarzyszenia i wybierają komitet założycielski." Zatem wszyscy członkowie stowarzyszenia tworzą jedną, niepodzielną osobę prawną. Nowym rozstrzygnięciem jest przepis art. 17 ust. 1a, który stanowi: "Terenowa jednostka organizacyjna (...) może uzyskać osobowość prawną, jeżeli statut stowarzyszenia to przewiduje." Brakuje w ustawie jakichkolwiek bliższych informacji, kiedy statut może to przewidywać i jakie wymogi formalno-prawne jednostka terenowa powinna spełniać, aby nadanie jej osobowości prawnej było dopuszczalne. Odpowiedzialność za tę decyzję ponosi zjazd uchwalający zmiany statutu. Należy jednocześnie odpowiedzieć na pytanie, czy każde koło może uzyskać osobowość prawną, czy tylko niektóre np. zrzeszające określoną liczbę członków, posiadające własny lokal i środki zapewniające prowadzenie działalności. Moim zdaniem decyzja o wyborze kół powinna należeć do uprawnień Zarządu Głównego, a nie zarządu okręgu.
Polski Związek Niewidomych posiada status organizacji pożytku publicznego, określony przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie. Koło musiałoby, podobnie jak czyniły to okręgi, samo zabiegać o taki status. Uzyskawszy status organizacji pożytku publicznego, zarząd koła byłby zobowiązany do wypełniania wszystkich obowiązków wynikających z tej ustawy. Są to obowiązki złożone, wymagające pewnej profesjonalnej wiedzy, jak: składanie sprawozdań merytorycznych, rozliczanie otrzymanych środków, prowadzenie rachunkowości odrębnej dla działalności nieodpłatnej i odpłatnej itp. Natomiast przychody z tego tytułu bywają niejednokrotnie wątpliwe. Braki w wykonywaniu tych obowiązków nieraz wychodzą na jaw dopiero po kilku latach, a z tym wiążą się często przykre konsekwencje. Samodzielność organizacyjno-prawna kół Polskiego Związku Niewidomych jest atrakcyjna na płaszczyźnie zamiarów, ale może być niezwykle uciążliwa w realizacji. Dlatego osobiście radzę przy podejmowaniu decyzji zachować w tej sprawie ogromną rozwagę.