skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Od nadziei wszystko się zaczyna Halina Guzowska

Pomysł na zespół zrodził się z potrzeby serca, chwili i przyjaźni. W 2003 roku grupa uczniów techników o profilu stroiciel i korektor instrumentów muzycznych oraz asystent operatora dźwięku, a także dwójka absolwentów krakowskiego ośrodka postanowiła "razem pośpiewać". Ze swoim pomysłem zgłosili się do Katarzyny Hrynkiewicz, nauczycielki przedmiotów muzycznych.

- W tej szkole pracuję od kilkunastu lat - mówi pani Katarzyna. - Często przychodzili do mnie uczniowie z prośbą o umożliwienie im śpiewania poza lekcjami, występowania, uczestniczenia w konkursach i festiwalach. A kiedy ci młodzi ludzie dowiedzieli się, że komponuję piosenki i piszę teksty, już nie dali mi żyć. Właściwie to oni mnie znaleźli, nie ja ich. I może stąd nasz sukces, bo nikogo do niczego nie trzeba było przekonywać. Miałam wielkie szczęście, że zgłosili się do mnie ludzie tak uzdolnieni, często ze słuchem absolutnym, którzy naprawdę kochają muzykę.
Nazwa zespołu wzięła się od naszej ulubionej piosenki "Nadzieja", od której wszystko się zaczęło. Poza tym to takie piękne magiczne słowo, pod którym mieści się tyle treści. Od nadziei zaczyna się nawet miłość."
Zespół tworzy od początku siedem osób: Ewa Domańska, Marta Gaweł, Sandra Kurowska, Joanna Włodarczyk, Iwona Pierzchała, Piotr Tarasiewicz - dziś wszyscy są już absolwentami ośrodka przy ul. Tynieckiej - oraz kierująca nimi Katarzyna Hryniewicz. Ewa jest absolwentką technikum o kierunku "stroiciel i korektor instrumentów muzycznych", ma słuch absolutny, śpiewa także solo. Marta i Sandra są absolwentkami technikum o kierunku asystent operatora dźwięku. Obie śpiewają niezwykle czystymi, delikatnymi głosami, Marta gra jeszcze na akordeonie. Joanna również zdobyła zawód asystenta operatora dźwięku i kontynuuje naukę w szkole muzycznej. Jej powierza się często partie śpiewane drugim głosem. Iwona, absolwentka dawnego liceum o kierunku operator dźwięku, studiuje na piątym roku pedagogiki specjalnej w Akademii Pedagogicznej w Krakowie. Śpiewa głosem o bardzo rozległej skali. Piotr, jedyny mężczyzna w zespole, ukończył parę lat temu kierunek "stroiciel pianin i fortepianów". Dziś, już jako absolwent Akademii Muzycznej w Krakowie, pracuje w tym zawodzie właśnie w ośrodku przy Tynieckiej. Ma wielki talent improwizacji fortepianowej oraz zmysł aranżacyjny.
I wreszcie kierownik artystyczny zespołu, wspomniana już Katarzyna Hrynkiewicz - zastępca dyrektora Ośrodka do spraw szkoły policealnej. Jest absolwentką Akademii Pedagogicznej w Krakowie i tamtejszej Szkoły Muzycznej II stopnia im. W. Żeleńskiego. Od 17. lat pracuje jako nauczyciel przedmiotów muzycznych. Jest autorką większości piosenek śpiewanych przez zespół oraz akompaniatorką grającą na gitarze i fortepianie, a także jego menedżerem, opiekunem, a przede wszystkim najlepszym przyjacielem. Gościnnie występują również Marta Popiołek - skrzypaczka, także absolwentka ośrodka, i Marek Rajss - muzyk sesyjny, perkusista.
Talent członków zespołu i jego wszechstronność, a także chęć bycia razem i śpiewania to najlepsza recepta na artystyczny sukces. A jego miarą są nagrody i wspólne występy z gwiazdami estrady, jak choćby Maryla Rodowicz czy Ryszard Rynkowski. Brali udział w licznych imprezach, przeglądach i festiwalach. Zdobyli m.in. Wielką Buławę Lajkonika w Krakowskich Konfrontacjach Muzyczno-Teatralnych (2003), dwukrotnie pierwsze nagrody na Integracyjnym Festiwalu Talentów, organizowanym przez Urząd Miasta Krakowa (2003, 2004) oraz na Ogólnopolskim Festiwalu Twórczości Niewidomych "Widzieć muzyką" w Kielcach (2003, 2005). Są także laureatami I nagrody, ufundowanej przez prezesa PFRON w konkursie dla niepełnosprawnych podczas 39. Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie (2003). Warto wspomnieć, że w jury tego konkursu zasiadali tak wielcy muzycy jak: Jacek Kaczmarski, Jan Poprawa, Zygmunt Konieczny, Jerzy Satanowski czy Jan Wołek.
Zespół zdobył też kilkakrotnie nagrody grand prix: na IV Wojewódzkim Przeglądzie Form Wokalnych w Krakowie (2004), IV Festiwalu Piosenki Religijnej "Opoka" w Kielcach (2004), XV Podhalańskim Festiwalu Piosenki Religijnej w Nowym Targu (2004) i na V Ogólnopolskim Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Warszawie (2006).
Wszyscy zgodnie podkreślają, że bycie w zespole jest w ich życiu bardzo ważne.
Sandra: - Dla mnie to duże przeżycie. Czerpię wiele radości z tego, że jestem w zespole i z naszych wspólnych wyjazdów. To naprawdę zgrana grupa, której towarzyszy doskonała atmosfera. Nie tylko razem śpiewamy, ale także przyjaźnimy się.
Joanna: - To coś naprawdę wyjątkowego, wspaniałego. Śpiewałam już wcześniej w innym zespole, ale nie przeżyłam tego, co tutaj. W "Nadziei" wszyscy jesteśmy blisko i dobrze się rozumiemy.
Iwona: - To fantastyczna przygoda, która mam nadzieję, szybko się nie skończy. To odskocznia od codziennych stresów, jakie ma każdy człowiek. Dla mnie jest jeszcze ważna przyjaźń i duma z tego, że udało się razem stworzyć coś fajnego.
Katarzyna: - Najważniejsze w tym naszym śpiewaniu i graniu jest to, że "moi" ludzie, często bardzo pokrzywdzeni przez los, odnaleźli swoje miejsce w życiu, osiągnęli sukces. I przecież o to chodzi.
Przed młodymi ludźmi z zespołu "Nadzieja" stoją nowe wyzwania: dalsza nauka i praca. Podejmują je bogatsi o doświadczenia i przyjaźń, którą siebie nawzajem obdarzyli. W te wakacje zrealizują swe marzenie - przygotują upragnioną płytę.
- Jesteśmy w trakcie nagrywania, materiał powstaje powoli, wieloma etapami, staramy się, aby był profesjonalnie nagrany i zmiksowany - mówi szefowa "Nadziei". - Nie zamierzamy kończyć naszej działalności. Kiedy się już płyta ukaże, mamy zamiar jeździć po Polsce i zająć się jej promowaniem. Chcemy, by nasza muzyka trafiła do wielu ludzi, którzy nie przypuszczają nawet, że osoby niepełnosprawne potrafią osiągnąć tak wysoki poziom artystyczny.
Trasę koncertową chcą rozpocząć jesienią. Sądzę, iż mimo nowych zajęć i coraz większych obowiązków uda się im wygospodarować czas na wspólne próby i koncerty.