skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Historia

Silhan, Wagner i wielu innych, czyli Związek Ociemniałych Żołnierzy RP Władysław Gołąb – ostatni prezes ZG Związku Ociemniałych RP

Odzyskanie niepodległości przed 100 laty nie rozwiązało problemów ofiar wojny, w tym ociemniałych żołnierzy ze wszystkich frontów I wojny światowej. W czasie wojny sprawami tymi zajmowały się różne struktury Czerwonego Krzyża – organizacji, która na terenie Europy działała już od 1864 r.

18 stycznia 1919 r. różne organizacje zajmujące się problematyką ofiar wojny odbyły naradę w celu utworzenia Polskiego Czerwonego Krzyża. Praca ta jednak spotykała się z dużymi trudnościami, dlatego rząd powołał do tych zagadnień komisarza w osobie hrabiego Władysława Tyszkiewicza. Z jego inicjatywy w dniu 27 kwietnia tego samego roku walne zebranie uchwaliło statut pod nazwą „Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża”. Prezesem został książę Eustachy Sapieha. W 1927 r. Rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej powołano Polski Czerwony Krzyż.
Jeszcze wiosną 1919 r. Okręg Wielkopolski nowej organizacji w Poznaniu powołał Sekcję opieki nad Ociemniałymi Żołnierzami, w skład której wszedł młody ociemniały oficer z frontu francusko-niemieckiego, inż. Czesław Perzyński. Jego zadaniem było wyszukiwanie niewidomych żołnierzy w byłym zaborze pruskim. 18 grudnia 1919 r. na zebraniu w Poznaniu, w którym wzięło udział ponad 40 z nich, powołano Związek Ociemniałych Wojaków na były zabór pruski z siedzibą w Poznaniu. Prezesem został Czesław Perzyński. Nowo zorganizowany Związek nie zerwał współpracy z Czerwonym Krzyżem. W 1920 r. prezes Perzyński przeniósł siedzibę związku do Bydgoszczy, do budynku kupionego przez Czerwony Krzyż.
W 1928 r. walny zjazd członków uchwalił zmianę nazwy organizacji na Związek Ociemniałych Wojaków na Wielkopolskę, Pomorze i Górny Śląsk z siedzibą w Bydgoszczy. Organizacja liczyła już 132 członków zwyczajnych, nie licząc członków wspierających. Opieką objęto również wdowy po ociemniałych żołnierzach.
Innym ociemniałym żołnierzem działającym na skalę ogólnopolską był kpt. Jan Silhan, który utracił wzrok w armii austriackiej. Po leczeniu w Wiedniu został powołany na kierownika Lwowskiej Szkoły Ociemniałych Żołnierzy w 1917 r., czyli jeszcze w czasie działań wojennych. Po zakończeniu walki o Lwów kpt. Silhan zwrócił się o pomoc finansową do Polonii amerykańskiej. Do Lwowa przyjechała działaczka Winifred Holt, organizatorka instytucji opiekującej się niewidomymi „Phare” – Latarnia. Miss Holt po zapoznaniu się z działalnością Szkoły Lwowskiej i Związku Ociemniałych Wojaków w Bydgoszczy przyczyniła się do powołania w Warszawie stowarzyszenia „Latarnia”, zapewniając równocześnie pomoc finansową.
Do zarządu weszły panie ze środowisk arystokratycznych i ziemiańskich. Siłą rzeczy stowarzyszenie miało charakter charytatywny. W konsekwencji już w grudniu 1921 r. podjęło szeroką działalność Towarzystwo Pomocy Ociemniałym Ofiarom Wojny w Polsce pod nazwą „Latarnia” z siedzibą w Warszawie, z oddziałem we Lwowie. Miss Holt zorganizowała wyjazd szkoleniowy do Paryża dla dwóch ociemniałych żołnierzy. Jednym z nich był mjr Edwin Wagner, który później odegrał szczególną rolę w działalności na rzecz ociemniałych żołnierzy.

Żołnierz i patriota
O mjr. Edwinie Wagnerze w swoim raporcie napisał płk Czapliński: „Charakter wielce szlachetny oraz wysokie moralne zalety, obok wojskowych zdolności, uczyniły go najlepszym oficerem pułku. W walkach majowych pod Berezyną i Uszą, w bitwie pod Niwkami, dnia 23 maja 1920 r. ciężko ranny w głowę i lewy bok dostał się do niewoli, z której po zawarciu pokoju powrócił zupełnym inwalidą, ślepym na oba oczy”.
Edwin Wagner urodził się 6 czerwca 1899 r. w galicyjskim miasteczku Frysztak, położonym o 19 km od Krosna. 25 stycznia 1916 r. wstąpił ochotniczo, jako uczeń 7 klasy gimnazjalnej, do 6 Pułku Piechoty Legionów do 9 kompanii harcerskiej. Uczestniczył we wszystkich bitwach tego pułku. Po tym, jak odmówił przysięgi na wierność państwom centralnym w lipcu 1917 r. przez 3 miesiące był więziony na Węgrzech, a następnie wcielony do armii austriackiej. Wtedy wstąpił do podziemnej organizacji POW (Polskiej Organizacji Wojskowej). 20 lutego 1918 r. został skierowany do Szkoły Oficerskiej w Radzyniu. 1 lipca 1919 r. objął dowództwo 2 kompanii harcerskiej 2 Dywizji Legionów. 6 października 1919 r. był dwukrotnie ranny na przyczółku mostowym w Boryszewie, ale mimo to już 28 grudnia 1919 r. objął dowództwo 6 kompanii harcerskiej 2 Pułku Piechoty Legionów. 23 maja 1920 r. ciężko ranny dostał się do niewoli bolszewickiej. Wagner 20 marca 1921 r. w pierwszym transporcie jeńców wrócił do Polski. Pod Berezyną walczył w randze porucznika, ale 26 stycznia 1922 r. awansowano go do stopnia majora. W dniu 1 listopada 1923 r. został przeniesiony w stan spoczynku, tak zakończyła się kariera wojskowa Edwina Wagnera, ale do końca swego życia nie przestał być żołnierzem Rzeczypospolitej. Dał tego liczne dowody w 20-leciu międzywojennym, a w szczególności podczas II wojny światowej.
Wagner po powrocie do kraju od połowy 1921 r. przebywał na swoistej rehabilitacji w wojskowym zakładzie szkolenia ociemniałych żołnierzy we Lwowie prowadzonym przez kpt. Jana Silhana. Na przełomie 1922 r. i 1923 r. przez 12 miesięcy przebywał w Paryżu. Po powrocie wraz z porucznikiem Stanisławem Kłakiem, również ociemniałym legionistą, zorganizował Małopolski Związek Ociemniałych Żołnierzy „Spójnia” i został jego pierwszym prezesem. Na drugim zjeździe w 1925 r. zrezygnował z tej funkcji, ale powołano go na stanowisko prezesa honorowego. Jeszcze wiosną 1925 r. zarząd „Spójni” nawiązał kontakt z ociemniałymi żołnierzami z terenu Warszawy, podopiecznymi „Latarni”, i zaprosił ich na zjazd związku do Lwowa. Wynikiem tej wizyty było powołanie Związku Ociemniałych Inwalidów Wojennych i Ofiar Wojny z siedzibą w Warszawie, z zasięgiem na województwa centralne i wschodnie. Prezesem nowej organizacji został ociemniały kpt. Mikołaj Wroczyński. W ten sposób ociemniali żołnierze z całej Polski mieli już własne organizacje troszczące się o ich rehabilitację i warunki bytowe.

Wielkie zjednoczenie
Głównym celem mjr. Edwina Wagnera były działania na rzecz zjednoczenia ruchu organizacji ociemniałych żołnierzy. Pomocników znalazł z osobach inż. Czesława Perzyńskiego, por. Stanisława Kłaka, kpt. Mikołaja Wroczyńskiego i kpt. Jana Silhana. W dniu 11 maja 1929 r. odbył się zjazd delegatów trzech organizacji regionalnych i został powołany Związek Stowarzyszeń Ociemniałych Żołnierzy RP. Organizacje regionalne zachowały dużą niezależność. Na zjeździe w 1934 r. przyjęto nazwę Związek Ociemniałych Żołnierzy RP (ZOŻ RP).
Prezesem Zarządu Głównego został mjr Edwin Wagner, sekretarzem Zygmunt Wojdaliński, a skarbnikiem Kazimierz Mroczkiewicz, członkami: prezesi związków regionalnych. Celem ZOŻ RP było otoczenie opieką wszystkich ociemniałych żołnierzy i zapewnienie związkom regionalnym stałej subwencji państwowej na zapomogi i pożyczki dla ociemniałych żołnierzy. Związek został członkiem Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny i brał czynny udział w działalności tej organizacji. Był również członkiem międzynarodowych organizacji kombatanckich. Jeszcze na zjeździe zjednoczeniowym mjr Wagner tak określił założenia ideowe tworzącej się organizacji: „Przychodząc z pomocą w potrzebie materialnej i broniąc bytu ociemniałych żołnierzy, Związek Stowarzyszeń Ociemniałych Żołnierzy, jako organizacja naczelna, skupiająca wszystkich ociemniałych inwalidów w całej Polsce, stoi na straży godności i honoru swoich członków i pracę swą prowadzi w myśl hasła: »Dobro Najjaśniejszej Rzeczypospolitej niechaj będzie dla nas najwyższym prawem«”. Hasło to później znalazło się na sztandarze Związku, który udało się ukryć i przywrócić ZOŻ po II wojnie światowej. Zasadom tym mjr Wagner był wierny do końca życia.
Związek Ociemniałych Żołnierzy RP w szczytowym okresie zrzeszał ponad 700 członków zwyczajnych.
Mjr Edwin Wagner był działaczem o zasięgu międzynarodowym. W 1930 r., a następnie 1935 r. był wybierany do Sejmu Rzeczypospolitej. Jego zasługą było podwyższenie o przeszło 100% renty inwalidy ociemniałego. W grudniu 1933 r. na zjeździe Związku Inwalidów Wojennych przez aklamację został wybrany na prezesa tej organizacji. Tak powstała unia personalna tych dwóch organizacji kombatanckich. W tym czasie ZOŻ podjął budowę domu im. Józefa Piłsudskiego w Muszynie. Dziś jest to placówka Polskiego Związku Niewidomych. Mjr Wagner zabierał także głos w sprawach ogółu niewidomych w Polsce, kładąc nacisk na koordynację działań w tej dziedzinie oraz zapewnienie pracy każdemu niewidomemu. W tej materii mocno wspierał jego starania kpt. Jan Silhan.
W czasie II wojny światowej mjr Wagner wraz z rodziną przebywał w Warszawie. Udało mu się uzyskać zgodę na otoczenie opieką ociemniałych żołnierzy z I wojny światowej. W praktyce zajmował się także opieką nad ociemniałymi z kampanii wrześniowej i podziemia. Już w listopadzie 1939 r. wraz z przyjaciółmi zorganizował Polski Związek Wolności, który pierwszy obok Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) podjął konspiracyjną walkę z okupantem. Mjr Wagner przyjął funkcję zastępcy komendanta. Organizacja ta w 1943 r. została wcielona do Armii Krajowej. Mjr. Wagnera aresztowano 12 stycznia 1941 r., ale po interwencjach międzynarodowych zwolniono. Po opuszczeniu więzienia powrócił do pracy konspiracyjnej. 13 stycznia 1944 r. Wagner został ponownie aresztowany i, mimo starań, nie udało się go uratować. Wg przypuszczeń został zamordowany w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu na przełomie listopada i grudnia.

Powojenne losy
Po wojnie Związek Ociemniałych Żołnierzy podjął działalność już w 1945 r. Funkcję prezesa zarządu głównego objął Kazimierz Mroziński. Po Zjeździe Zjednoczeniowym Związku Pracowników Niewidomych RP ze Związkiem Ociemniałych Żołnierzy RP w czerwcu 1951 r. został przewodniczącym Głównej Komisji Rewizyjnej Polskiego Związku Niewidomych.
Reaktywowanie Związku Ociemniałych Żołnierzy PRL nastąpiło dopiero na początku 1957 r. Cały majątek byłego ZOŻ przeszedł na rzecz PZN na podstawie uchwały zjednoczeniowej. O dom w Muszynie trwał nawet proces sądowy, ale uchwała zjednoczeniowa nie budziła wątpliwości. Pierwszym prezesem zarządu głównego ZOŻ został Leon Kudełków. W roku 1961 funkcję prezesa przejął Alfons Cyrzon i przez trzy lata starał się przywrócić organizacji dawną rangę, w tym powołał oddziały terenowe. Po nim przez 8 lat zarządem głównym ZOŻ PRL kierował Marcin Golwala pełniący również funkcję przewodniczącego zarządu Związku Spółdzielni Niewidomych. Sytuacja polityczna kraju nie pozwalała na rozwinięcie bogatszej działalności organizacyjnej. Sytuacja uległa poprawie, gdy funkcję zarządu głównego ZOŻ przejął kmdr Czesław Krzyczkowski, który całkowicie oddał się pracy w Związku. ZOŻ ściśle współpracował ze Związkiem Inwalidów Wojennych oraz z innymi organizacjami kombatanckimi. Wydawało się, że nowe perspektywy otworzyły się po przywróceniu pełnej wolności w latach 90. Sprawa jednak jednocześnie uległa pogorszeniu, gdyż państwo przestało finansować działalność organizacyjną, ograniczając się jedynie do środków na zapomogi i pomoce rehabilitacyjne dla ociemniałych żołnierzy. Związek natomiast nie posiadał żadnego majątku, z którego można byłoby pokrywać koszty organizacyjne.
Po śmierci kmdr. Krzyczkowskiego zjazd powołał mnie [Władysława Gołąba – przyp. red.] na stanowisko prezesa zarządu głównego ZOŻ RP. Przez okres 11 lat starałem się wiązać tzw. koniec z końcem, ale wreszcie trzeba było zawiesić dalszą działalność aż do powstania warunków materialnych do jej wznowienia. Akta zdeponowaliśmy w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
W chwili zawieszenia działalności związku na liście członków mieliśmy niespełna 150 ociemniałych żołnierzy. Dziś wg moich wyliczeń liczba ta spadła o połowę, i to przede wszystkim są ociemniali żołnierze wojskowi, a nie wojenni. Na początku wolnej Polski ZOŻ RP, wraz z kilkoma organizacjami kombatanckimi pod przywództwem gen. Stanisława Karolkiewicza, powołał Federację Stowarzyszeń Walk o Niepodległość dla pielęgnowania tradycji patriotycznych. W tym samym czasie ZOŻ przystąpił do IKK (Międzynarodowa Konferencja Ociemniałych Inwalidów Wojennych z siedzibą kolejno w Bonn, Paryżu i Londynie. W tej organizacji przez trzyletnią kadencję pełniłem funkcję prezydenta).
Rok 2019 jest dla ruchu ociemniałych żołnierzy rokiem jubileuszowym – 100 lat temu powstała pierwsza organizacja zrzeszająca, jak się wówczas mówiło, „najciężej poszkodowanych obrońców ojczyzny”.