skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Felieton

Małżeństwo z rozsądku Rafał Kanarek

Kiedy byłem małym chłopcem, spotkałem dorosłego niewidomego pana. Szedł sam alejką, a w dłoni trzymał białą laskę, taką polskiej produkcji, z kulką przy gumce mocującej, składaną. Chciałem być jak on, choć nie do końca zdawałem sobie sprawę z ograniczeń, które powoduje brak wzroku, ale z naiwną, dziecięcą radością mówiłem, że też chcę taką laskę mieć. Oczywiście, nikt mi jej nie dał, musiałem na nią poczekać jeszcze kilka lat.

Pełna treść artykułu dostępna w aktualnym wydaniu.