skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Od redakcji

Przykładowy artykuł z aktualnego wydania.

Wymienić prysznic w łazience, pozbyć się tej okropnej zaćmy, przebiec maraton, opłynąć przylądek Horn… Jak śpiewała zmarła niedawno Kora – karuzela marzeń kręci się. A właściwie karuzele, bo przecież każdy konstruuje swój własny niepowtarzalny model, a to oznacza, że na świecie są miliardy karuzeli z marzeniami. Różnią się kształtem, kolorami, tempem wirowania i melodią, w rytm której wszystko się kręci.
Najważniejsze jednak, że w tym naszym wielkim wesołym miasteczku jest tyle możliwości. Tylko trzeba dać się wciągnąć w ten wir, a potem mocno się trzymać, by nie wypaść.
Czasem jednak człowiek nie ma siły i spadnie, łamiąc sobie skrzydła u ramion, albo coś się zepsuje i cały mechanizm się zatrzyma. Przestajemy wtedy marzyć, a tym samym cieszyć się z życia. I potrzebna jest inspiracja, która rozkręci karuzelę na nowo. Poszukajmy jej w bieżącym numerze „Pochodni”.
Może znajdziemy ją, czytając o Sławomirze Jeżowskim, sportowcu z klubu Syrenka, który już dwa razy obiegł kulę ziemską. Może do działania zachęci nas przygoda dwojga niewidomych żeglarzy: Justyny Kucińskiej i Darka Borowiaka z Fundacji Zobaczyć Morze. Może przypomnimy sobie, jak się marzy, przy piosenkach Kory lub Stańki, o których również piszemy w tym wydaniu magazynu. A może zainspiruje nas akcja „#ścieżka dostępu – podziel się przestrzenią” lub coś jeszcze innego...
Gońmy za marzeniami, spełniajmy je. W końcu, jak słusznie pisze Aleksandra Kleszcz, każdy z nas ma swój własny Horn do zdobycia.