skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Od redakcji

Ileż to razy mieliśmy w redakcji różnicę zdań, bo przecież słowniki słownikami, ale każdy z nas ma swoje językowe przyzwyczajenia, każdy ma inny styl pisania i co innego w przesłanym artykule go interesuje. Moglibyśmy więc długo dyskutować o zawiłościach polszczyzny, stylu autora czy temacie, którego się podjął. Ale czasopismo samo się nie wyda. Trzeba więc odłożyć na bok kwestie sporne, dojść do jakiegoś porozumienia i po prostu działać.
Zresztą, to chyba dobrze, gdy w zespole są osoby, które mają różne poglądy, ale też: doświadczenia, temperamenty, sytuację życiową. Jeśli umieją zaakceptować swą inność, mogą się w pracy uzupełniać i uczyć od siebie nawzajem.
W numerze „Pochodni”, który mają Państwo w rękach (lub w komputerach), piszemy właśnie o tej odrębności i trudnej sztuce tolerancji. Są więc artykuły o „hejtowaniu” w naszym środowisku, o umiejętności dialogu, o różnych pomysłach na urlop. Wniosków po lekturze bieżącego numeru może nasunąć się wiele, ale na pewno (i warto to sobie powtarzać do znudzenia): różnice są potrzebne i bez ich akceptacji nie ma prawdziwej jedności.