skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Rozmaitości

Jedzenie w podróży Paulina Gryz-Ryczywolska

Dzieci i podróż. Taki zestaw niektórych rodziców przyprawia o ból głowy. Bo pewnie większość z nas zna te uciążliwe pytania lub stwierdzenia pojawiające się nim jeszcze ruszy pociąg czy dobrze rozpędzi się samolot: „Daleko jeszcze?”, „Kiedy dojedziemy?”, „Jestem głodny!”, „Chcę hamburgera i batonik!”, „Chce mi się pić - czy mamy soczek?”.

Jednak podróżny dramat można zamienić w przyjemną, nieobciążającą nerwów, portfela i żołądków drogową ucztę. Taką, która nie będzie wyzwaniem, a przyjemnym rozpoczęciem wakacji. Jaki jest przepis na ten sukces? Przemyślane, dobrze skomponowane menu na drogę. Ono sprawi, że zaimponujemy maluchom i stworzymy konkurencję dla wszystkich pojawiających się na trasie pokus.

Od czego zacząć?
Jednym z czynników, o które warto zadbać zanim jeszcze wsiądziemy do pociągu, samochodu czy pojedziemy na lotnisko, jest spożycie zbilansowanego posiłku. Po pierwsze trzeba zjeść porządne śniadanie lub inny posiłek przed podróżą. Powinien być łatwostrawny, a więc zapomnijmy o smażonych jajkach sadzonych, a postawmy np. na owsiankę na mleku z owocami czy kanapkę z gotowanym jajkiem i warzywami. Taki zestaw zapewni energię na dłuższy czas, ale nie będzie długo zalegał w żołądku i powodował dodatkowego dyskomfortu w czasie podróży. Bo podróż to nie czas na ból brzucha.
Jeśli wyjeżdżamy w godzinach popołudniowych i mamy czas na zjedzenie obiadu, to również zadbajmy o to, by nie był on zbyt ciężkostrawny. Zamiast po drodze na dworzec zahaczać o bary fast food postawmy na domowy posiłek, żeby uniknąć potraw, w których znajdziemy tylko mnóstwo tłuszczu. Natomiast potrawka czy gulasz mięsny z ryżem lub kaszą, czy pieczony kurczak, a do tego warzywa, zapewnią nam energię na najbliższe 3 godziny.

Dobrze jest planować
Często zastanawiamy się, jakie jedzenie wziąć ze sobą w drogę. Prawda jest taka, że o pożywieniu w podróży musimy pomyśleć sporo wcześniej. Czasami dobrym pomysłem jest zebranie zapasów, ponieważ nigdy nie wiemy, na co trafimy w trakcie podróży, co będzie dostępne na stacjach benzynowych, przydrożnych sklepach czy też w restauracjach, które napotkamy na swojej drodze.
Właściwie sposób dotarcia do celu jest tutaj sprawą drugorzędną. Tak samo przygotowuję się do podróży samochodem, jak i samolotem czy pociągiem. Kluczowe znaczenie ma czas jazdy. Gdy trwa 2-3 godziny, to najczęściej pomijamy zaledwie jeden posiłek, więc sprawa jest dosyć prosta. Za to przy wielogodzinnych wycieczkach trzeba po prostu podejść do tematu z głową. Pamiętajmy, żeby oprócz odpowiednich ubrań, apteczki i potrzebnych sprzętów, zabrać też suchy prowiant i pożywne dania na wyjazd. Dlatego dobrze jest się zaopatrzyć w różnej wielkości pojemniki oraz w torbę termiczną, do której wpakujemy gotowe przekąski.

Tradycyjne dobre kanapki
Na pewno poszukujesz czegoś innego niż klasyczne kanapki na wyjazd, ale nie rezygnuj z nich całkowicie. Przygotowane z razowego pieczywa i z dodatkiem warzyw, to sycący i pożywny prowiant. Warto jednak zrezygnować z białego i tostowego pieczywa na rzecz pełnoziarnistego czy razowego chleba. Jeśli chodzi o dodatki, nie ograniczaj się jedynie do plasterka żółtego sera czy kawałka szynki. Przygotuj kolorowe kanapki, dodaj do nich listki sałaty, rukoli lub szpinaku, plasterki rzodkiewki, awokado, a nawet ugotowanego na twardo jajka. Świetnym pomysłem są też różnego rodzaju pasty z soczewicy, z awokado czy humus, które wytrzymują dłuższe przechowywanie. Gotowe kanapki dobrze jest zapakować do plastikowych śniadaniówek, a nie w folię. Niektóre z nich wyposażone są we wkład chłodzący, który na dłużej utrzyma świeżość dodanych składników.

Słodkie jedzenie na drogę
Większości dzieci podróż kojarzy się automatycznie ze słodyczami. I co wtedy? Wcale nie musisz rezygnować ze słodkich przekąsek. Unikaj jednak tych sklepowych, obfitujących w sporą zawartość cukru, konserwantów i innych niezdrowych dodatków. Bezpieczniej będzie, gdy przyrządzisz je we własnej kuchni. Zdrowe ciasteczka owsiane wypieczesz już bez dodatku białej mąki i cukru. Możesz wykorzystać płatki owsiane, zmielone migdały, suszoną żurawinę, rodzynki i miód. Batoniki muesli także przygotujesz z suszonych owoców, różnych ziaren i miodu. Słodkie przekąski na wycieczkę ułóż w plastikowym pojemniku, który zabezpieczy je przed pokruszeniem. Jeśli nie lubisz piec i wolisz kupić przekąskę, postaw na te jak najbardziej naturalne. Zamiast batoników oblanych karmelem, wybierz zbożowe czy wafle kukurydziane, podpłomyki.

Owoce i warzywa w podróży
Owoce mają sporą ilość witamin, błonnika pokarmowego i wody. Zapełniają nasz żołądek, ale i zapewniają odpowiednie nawodnienie w czasie wyjazdu. Kupując owoce na podróż, warto wybierać te, które nie rozpadną się w czasie drogi oraz nie pobrudzą ubrań naszych pociech. Najlepiej się przygotować zawczasu i jeszcze w domu pokroić je na kawałki i przełożyć do pojemnika. Najlepszymi owocami na podróż są: banany, winogrona, jabłka, gruszki, brzoskwinie, nektarynki, morele, czereśnie i truskawki.
W wyjazdowym menu nie można zapomnieć o warzywach. Pokrojone i schowane w szczelnym pojemniku będą doskonałą przekąską do chrupania w czasie jazdy. Można pokroić czerwoną i żółtą paprykę, marchewki, rzodkiewkę czy kalarepę i gotowe.
Gdy w czasie kolejnych godzin podróży obserwujemy spadek energii, warto postawić na orzechy i owoce suszone jako przegryzkę. Różnego rodzaju orzechy, a także suszone owoce są dość kaloryczne, dlatego należy je jeść z umiarem. Niesolone orzechy (włoskie, laskowe, nerkowca, migdały, piniowe) zawierają jednak sporo cennych kwasów tłuszczowych omega-3, a suszone owoce na pewno zaspokoją naszą ochotę na coś słodkiego.

Jedzenie to nie wszystko
Zdrowe przekąski są ważne, ale nie można zapomnieć również o napojach. Nie wolno doprowadzić do odwodnienia organizmu, dlatego lepiej zabrać zapas wody dostosowany zarówno do liczby podróżujących, jak i długości jazdy którymś ze środków transportu. Pamiętajmy, że woda jest najlepszym płynem nawadniającym. Można wzbogacić ją sokiem z cytryny, łyżką miodu i listkami mięty. W ten sposób przygotujemy prostą lemoniadę, która skutecznie ugasi pragnienie i orzeźwi. Na wycieczkę możesz zabrać także inne owocowe lemoniady – arbuzową, truskawkową czy ananasową.

Czego unikać
Unikajmy picia gazowanych napojów, które mogą powodować dyskomfort w trakcie długiej podróży w pozycji siedzącej ze ściśniętym brzuchem, dodatkowo obwiązanym pasami bezpieczeństwa. Nie powinniśmy też zabierać produktów, które łatwo się psują, takie jak nabiał, np. jogurt czy twarożek.
Kanapki z chrupkim pieczywem łatwo nasiąkają i robią się po prostu niesmaczne. Poza tym łatwo się kruszą i szybko wywołają bałagan nie tylko na ubraniu naszej pociechy, ale również dookoła. Podobnie jak roztopiona, lepka czekolada, której lepiej latem nie zabierać w podróż.
Kompoty oraz owoce, które łatwo się psują, należy raczej przechowywać w chłodnym miejscu. Szybko ulegają procesowi fermentacji, dlatego nie jest do dobre rozwiązanie, gdy podróż trwa powyżej 4 godzin.
Przede wszystkim jednak należy trzymać się z daleka od produktów, które często są przyczyną zakażeń bakteryjnych: surowego lub niedosmażonego mięsa, surowych jajek, pasztetów, sałatek z majonezem, deserów z kremem i lodów (również tzw. „ciepłych” lodów), podawanych w barach szybkiej usługi.

Podróż bez dolegliwości
Dzięki błędnikowi ukrytemu w uchu wewnętrznym wiemy, gdzie jest dół, a gdzie góra i w którą stronę idziemy. Zarejestrowane przez błędnik zmiany kierunku, to niezwykle cenne informacje – przetworzone przez mózg, pozwalają ciału zachować równowagę. Gdy ją tracimy, mogą wystąpić uciążliwe dolegliwości, a w najgorszym przypadku choroba lokomocyjna. Najczęstsze jej objawy to nudności, złe samopoczucie, wymioty, ból głowy, bladość, osłabienie, obfite pocenie się i zawroty głowy. Na szczęście nie musimy się biernie poddawać i rezygnować z podróży. Oto kilka żywieniowych sposobów na jej złagodzenie.
Oprócz zrelaksowania się przed wyjazdem, warto godzinę wcześniej zjeść niewielki, lekkostrawny posiłek, np. bułkę z masłem albo kilka sucharków. To lepsze niż podróż z pustym żołądkiem. W trakcie jazdy unikajmy, o ile to możliwe, jedzenia. Do picia najlepiej wybrać wodę niegazowaną. Nie spożywajmy produktów bogatych w kwasy, takich jak kiszona kapusta, soki cytrusowe, ogórki konserwowe, warzywa kapustne oraz ostre przyprawy.
Jeśli nudności dopadły znienacka, a nie mamy przy sobie żadnych leków, w mijanej aptece lub sklepie zielarskim możemy kupić olejek miętowy lub z melisy. Skropmy olejkiem chusteczkę i wdychajmy ten zapach.
Przed podróżą, ale również w trakcie, można też wypić napar lub herbatkę z imbiru, który ma działanie przeciwwymiotne (często jest zalecany kobietom w ciąży!). Jeśli nie mamy takiej herbatki, można do zwykłego, jasnego naparu czarnej herbaty dodać 2-3 plasterki świeżego korzenia imbiru. W czasie podróży pomóc mogą też cukierki imbirowe.