skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Kultura

Odzwierciedlenie Małgorzata Zuber

Każda dobra opowieść zaczyna się od umiejętnego i uważnego słuchania – siebie samych i innych. I tej trudnej sztuki uczy nas Adam Ziajski, reżyser spektaklu „Spójrz na mnie”. Od piątku 23 lutego, reportaż teatralny bez osłonek ukazujący codzienność polskich niewidomych gości w repertuarze Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach.

Widz, który stał się słuchaczem
By zobaczyć ten spektakl, należy zamknąć oczy. A właściwie nie ma potrzeby otwierania ich. Trzy odsłony sztuki, w których świat osób niewidomych odsłania się raczej naszym uszom niż oczom, z krótkimi, lecz za to znaczącymi wyjątkami, przebiegają niemal w kompletnej ciemności. Ciemność tę zakłóca jedynie projekcja monochromatycznych przedstawień abstrakcyjnych w tle sceny, nie tyle rozpraszająca mrok, co – przeciwnie – pogłębiająca go, czyniąca go przestrzennym.
Widz zostaje wrzucony w ciemność, wtrącony w rolę słuchacza. Bez prawa wyboru. Nośnikiem przekazu jest głos, a raczej ich wielość. Na tę przedziwną polifonię składają się: zarejestrowane opowieści bohaterów spektaklu – czworga niewidomych, głos lektora audiodeskrypcji oraz syntetyczne głosy programów lektorskich i udźwiękawiających. Trzeba wsłuchać się w nie wszystkie, aby zobaczyć, aby spojrzeć na każdego z bohaterów i jego niepowtarzalny los.

Bohaterowie
„Bo ja jestem tchórz” - wyznaje głos jednej z bohaterek, wyjaśniając, dlaczego nie popełniła samobójstwa, gdy przestała widzieć, w następstwie czego rozpadł się jej związek, a ona sama pogrążyła się w dosłownie czarnej rozpaczy.
A jednak słuchacz wie, że trzeba wiele siły, by podnieść się po takich przeżyciach i nie lada odwagi, by publicznie o tym opowiedzieć. Dlatego bohaterowie tych historii w pełni zasługują na to miano. Są to ludzie odważni, którzy dojrzeli do tego, by opowiedzieć obcym ludziom o swych samobójczych pokusach, osobistych niepowodzeniach, lęku przed samodzielnym poruszaniem się, wykorzystywaniu przez nieuczciwych pracodawców dokonywanym w majestacie prawa, o życiu na granicy ubóstwa, o braku bliskości. Nie tylko emocjonalnej, lecz także tej fizycznej.
Jeden z bohaterów dzieli otaczające go zjawiska, zdarzenia i ludzi na miękkie i twarde. Głęboko poruszył mnie ten podział, zbieżny zasadniczo z moim – z tym, że ja dzielę otaczającą mnie rzeczywistość na fenomeny ciepłe i zimne. Zaprezentowane w opowieściach niewidomych bohaterów życie jest twarde – nikt nie próbuje tego ukrywać. I nikt się nie łudzi, że stanie się miękkie. Nie ma w nim nic miękkiego na stałe – są jedynie mgnienia miękkości i ciepła, jak obecność psa przewodnika, jak zapamiętany na resztę życia czuły dotyk. Ten brak wszelkiej iluzji, wszelkich nieuzasadnionych nadziei maluje jednak nie tyle życie pełne rozczarowań, co raczej życie odczarowane. Bez zbędnych złudzeń, za to otwarte na wdzięczne przyjmowanie małych radości, życie uważne, skupione na szczegółach codzienności.
To odczarowanie jest orzeźwiające. Wyrywa mówienie, myślenie i spoglądanie na osoby niewidome z klinczu skrajności. Jedną z nich jest kreacja superbohaterów, a drugą – litość nad kalectwem. Oglądamy, wsłuchujemy się w samo życie – bez patosu, moralizatorstwa, sentymentalizmu, w życie, które, jak życie każdego człowieka, przypomina rzekę: ma swe łożysko, swe mielizny i bystrza, swój nurt, odnogi i dopływy, a przede wszystkim – swoje źródło i ujście.

Spójrz na siebie
Dla widza-słuchacza przychodzącego z zewnątrz, który ma bardzo ograniczony kontakt z osobami niewidomymi i niedowidzącymi albo, być może, nie spotkał ich dotąd na swej drodze, opowiedziane historie stanowią novum, są pierwszym zetknięciem się z nieznaną odmiennością doświadczeń i warunków życia. Ale i dla nas samych, którzy znamy je z autopsji, spektakl stanowi nie mniejsze wyzwanie. Jest zwierciadłem, przed którym zostajemy postawieni na mocy apodyktycznej decyzji, która zapadła z chwilą, gdyśmy zajęli swe miejsce na widowni. A raczej – w audytorium.
Kilkukrotnie odniosłam wrażenie, że któreś z bohaterów odsłania jakąś cząstkę mego własnego losu; było to niedyskretne i wyzwalające jednocześnie. W słuchawkach rozlegał się głos nazywający rzeczy i uczucia znane do bólu, wydobywający me własne wspomnienia, których, być może, nie miałabym śmiałości wypowiedzieć. I oto zostały wypowiedziane. Na głos. Na cudzy głos. Cudzy, a jakże bliski.
Jeżeli więc wzorce i pojęcia kultury antycznej posiadają jeszcze bodaj cień obowiązywalności w naszej epoce postprawdy, mogę szczerze wyznać, że po raz pierwszy w życiu nie wynosiłam z obcowania ze sztuką jedynie bukietu inspiracji, lecz doświadczyłam katharsis.

Niezwyczajny reportaż
Na zakończenie trzeba zwrócić uwagę na zastosowane środki techniczne i artystyczne. Spektakl, jak powiedziano, poza epizodem końcowym odbywa się w kompletnej ciemności. Jako taki jest równocześnie słuchowiskiem, którego bohaterowie w milczeniu są obecni na scenie. Nagrane opowieści przeplatane są ścieżką profesjonalnej, oszczędnej i dokładnej audiodeskrypcji, co samo z siebie stanowi zapewne interesujące doświadczenie dla osób widzących, niekorzystających na co dzień z alternatywnych form udostępniania kultury. Także bileterzy i pracownicy rozdający słuchawki bardzo profesjonalnie pomagają niewidomym uczestnikom spektaklu. Uwzględniając powyższe, „Spójrz na mnie” wykracza daleko poza ramy zwyczajnego reportażu i przesuwa się w stronę praktykowania omawianej odmienności, unikając przy tym atmosfery happeningu, lecz nie unikając fundamentalnych pytań o ludzkie doświadczenie świata.

Spektakl „Spójrz na mnie”
scenariusz (na podstawie historii bohaterów) i reżyseria: Adam Ziajski,
audiodeskrypcja: Izabela Mrochen,
wystepują: Mieczysław Bąk, Bartłomiej Błaszczyński, Grzegorz Kania, Anna Machoń, Michał Piotrowski, Alina Słowik i Kora, Mikołaj Wierzbicki, Adam Ziajski.
Spektakl każdorazowo grany jest z audiodeskrypcją. Bilety normalne: 40 zł, bilety ulgowe: 25 zł (osoby niewidome: 5 zł). Ilość miejsc dla widzów ściśle ograniczona przez liczbę słuchawek. Uwaga: podczas przedstawienia używane są światła stroboskopowe.
Spektakl bierze udział w 24. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Teatr Śląski
ul. Rynek 10
40-003 Katowice
tel. +48 32 258 72 51
teatrslaski@teatrslaski.art.pl
Biuro Obsługi Widza
tel. +48 32 258 89 67
bow@teatrslaski.art.pl
Kasa Biletowa
tel. +48 32 259 93 60