skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Kultura

Premiera aplikacji Audiomovie

24 stycznia w kinie Helios w Sosnowcu oraz 25 stycznia w warszawskim kinie Elektronik odbyły się seanse filmu „Twój Vincent”, które na zawsze zmieniły historię audiodeskrypcji w Polsce, a może nawet na świecie. Widzowie po raz pierwszy słuchali audiodeskrypcji nie przy pomocy zawieszonych na szyi odbiorników, ale swoich własnych smartfonów.

Jak to się zaczęło?
Od kiedy w listopadzie 2006 r. w białostockim kinie Pokój odbył się pierwszy w Polsce pokaz pełnometrażowego filmu z audiodeskrypcją, zmieniło się wiele. Początkowo znalezienie filmu, który ma tę dodatkową ścieżkę dźwiękową, było trudne, a obejrzenie takiego seansu w kinie graniczyło z cudem. Dziś, dzięki działalności takich organizacji, jak: Fundacja Audiodeskrypcja, Fundacja Na Rzecz Rozwoju Audiodeskrypcji Katarynka, Fundacja „Siódmy zmysł”, Mazowieckie Stowarzyszenie Pracy dla Niepełnosprawnych „De Facto”, Fundacja Kultury bez Barier i wielu innych, kino jest już o wiele bardziej przyjazne dla osób niewidomych. W Warszawie pokazy filmów z audiodeskrypcją odbywają się średnio co miesiąc, w innych miastach może nieco rzadziej, choć bywa, że nawet w małych miejscowościach organizuje się regularne spotkania. Jednakże apetyt widzów z niepełnosprawnością wzroku rośnie. Chcieliby do kina chodzić częściej i to na filmy, które ich interesują, a nie tylko na te wybrane przez organizatorów pokazów. Naprzeciw tym oczekiwaniom wyszli twórcy projektu AudioMovie (http://audiomovie.pl/). Stworzyli oni aplikację, która umożliwia odsłuchanie audiodeskrypcji ze smartfona bez konieczności posiadania specjalistycznego sprzętu. Aplikacja ta jest bezpłatna i działa zarówno na telefonach z systemem Android, jak i na tych z iOS.

Jak to działa?
W bazie aplikacji znajdują się pliki z audiodeskrypcją. Każdy użytkownik może ściągnąć dowolny plik, jednakże do jego otwarcia jest niezbędny bilet na konkretny seans filmowy. Po przyjściu do kina należy zeskanować telefonem znajdujący się na bilecie kod QR. Dzięki temu w naszym telefonie pojawią się informacje o projekcji: godzina i numer sali, tytuł filmu czy nazwisko reżysera. Audiodeskrypcja uruchomi się automatycznie wraz z początkiem filmu. Jest to możliwe dzięki specjalnemu urządzeniu obecnemu w kinie, które twórcy AudioMovie żartobliwie nazywają czarną skrzynką. Odpowiada ona za synchronizację pomiędzy projektorem filmowym a naszym telefonem, łącząc się z nimi co kilka sekund. Na razie sprzętem takim dysponuje warszawskie kino Elektronik, krakowskie Kino pod baranami, kino Helios w Sosnowcu oraz wrocławskie Nowe horyzonty. Twórcy AudioMovie są jednak przekonani, że w ciągu roku rodzina czarnych skrzynek się powiększy. Jak zauważają, główną zaletą tego rozwiązania jest stosunkowo nieduży koszt. Cena tego sprzętu zależy od wielkości, innego potrzeba w kinie z zaledwie jedną salą, innego w takim, gdzie jest ich aż osiem, ale w żadnym przypadku nie przekracza 10 tys. zł, co jest kwotą możliwą do udźwignięcia nawet przez niewielkie kina studyjne. Co ważne, czarna skrzynka jest sprzętem mobilnym, a więc kina mogą ją wypożyczać na określony czas. Będzie również istniała możliwość wykorzystania jej na festiwalach czy pokazach plenerowych.

Nie tylko audiodeskrypcja
Na konferencji towarzyszącej seansowi „Twojego Vincenta” w warszawskim Elektroniku twórcy AudioMovie przekonywali, że wymyślone przez nich rozwiązanie nie służy tylko i wyłącznie osobom z dysfunkcją wzroku. – AudioMovie to aplikacja dająca dostęp do alternatywnych ścieżek dźwiękowych, a więc audiodeskrypcji, ale także dubbingu czy lektora – tłumaczyła Anna Jankowska, prezeska Fundacji „Siódmy Zmysł”, jedna z pomysłodawczyń aplikacji. – Wyobraźmy sobie, że przyjedzie do nas kolega z Australii czy Argentyny i chcemy go zabrać do kina. W polskim kinie film będzie po polsku, ale dzięki AudioMovie nasz gość będzie mógł słuchać ścieżki dźwiękowej w swoim języku.
AudioMovie jest też ułatwieniem dla osób, które mają problem z czytaniem napisów w trakcie filmu np.: osób starszych czy dyslektyków. Zamiast rezygnować z wyjścia do kina będą mogli na AudioMovie odsłuchać ścieżki dźwiękowej z lektorem. Dzięki tej aplikacji nie trzeba będzie wybierać, czy iść na projekcję z napisami czy z dubbingiem. Każdy będzie mógł oglądać i słuchać filmu w formie dla siebie najwygodniejszej.
AudioMovie wg twórców ma być zatem narzędziem poszerzającym dostęp do kultury i wspomagającym integrację osób starszych i młodych, obcokrajowców i Polaków, osób z niepełnosprawnością i pełnosprawnych, a więc wszystkich ze wszystkimi.

Porządki w polskiej audiodeskrypcji
Jak wspomniała na konferencji Anna Jankowska, pomysł stworzenia AudioMovie miał wiele inspiracji. Jedną z nich był fakt, że choć wielu osobom wydaje się, że w Polsce jest mało filmów z audiodeskrypcją, to tak naprawdę są ich setki. Problemem jest dostęp do nich. AudioMovie w zamyśle twórców, ma służyć nie tylko jako narzędzie do odsłuchu audiodeskrypcji w kinie, ma być także platformą zbierającą wszystkie dotychczas powstałe audiodeskrypcje w jednym miejscu. Na stronie projektu już funkcjonuje wyszukiwarka, dzięki której jesteśmy w stanie sprawdzić, czy do interesującego nas filmu powstała audiodeskrypcja i kto ją wykonał. Celem twórców jest systematyczne umieszczanie w bazie AudioMovie audiodeskrypcji, tak by można z nich było na co dzień korzystać w kinie. Dlatego w zespole, który pracuje nad projektem, poza specjalistami od technologii cyfrowych i programowania, znalazł się także prawnik, który przygotował rozwiązania prawne do tworzenia legalnej audiodeskrypcji. Póki co w bazie znajduje się tylko audiodeskrypcja do „Twojego Vincenta”, ale zespół nie ustaje w wysiłkach, by to się jak najszybciej zmieniło. – Do tej pory koncentrowaliśmy się na stworzeniu narzędzia – mówi Anna Jankowska. – Teraz skupimy się na wypełnieniu go treścią i zachęcaniu kin do korzystania z możliwości, jakie stwarza.
Jak dodaje prezeska Siódmego Zmysłu – wiele osób piszących audiodeskrypcje do filmów nie zdaje sobie sprawy z regulacji prawnych, co sprawia, że ich dzieło nie może być udostępniane szerszemu gronu odbiorców. Audiodeskrypcja napisana na potrzeby fundacji organizującej bezpłatne pokazy dla osób z dysfunkcją wzroku najczęściej nie może być wykorzystana przez kina na seansach komercyjnych. Dlatego aktualnie przygotowujemy poradnik dla audiodeskryptorów. Walczymy też o zmianę sytuacji prawnej istniejących już audiodeskrypcji, aby móc je umieścić w naszej aplikacji.

Zobrazować kino
Twórcy AudioMovie do premiery swojego dzieła, dzięki współpracy z Next Film, wybrali film niemniej przełomowy dla historii kina niż ich aplikacja. „Twój Vincent” to film ze wszech miar niezwykły. Opowiedziana w nim historia to próba odtworzenia ostatniego dnia Vincenta van Gogha – artysty, który za życia nie doczekał się zrozumienia, aż do śmierci borykał się z biedą i chorobą psychiczną. Pośmiertnie został jednak doceniony i okrzyknięty ojcem współczesnego malarstwa. Głównym bohaterem filmu jest Armand Roulin, syn listonosza, który przyjaźnił się z van Goghiem. Ojciec powierza mu misję dostarczenia do adresata listu napisanego przez malarza tuż przed śmiercią. Poszukując osoby, której będzie mógł oddać korespondencję zza grobu, Armand poznaje kolejnych świadków życia artysty i próbuje odkryć prawdę o jego śmierci.
Wyjątkowość tego filmu tkwi jednak nie w fabule ale w stronie wizualnej. Jest on pierwszą na świecie pełnometrażową animacją malarską. Dorota Kobiela, polska malarka i reżyserka, wraz z mężem Hugh Welchmanem, brytyjskim producentem stworzyli projekt tyleż nowatorski, co niewyobrażalnie pracochłonny. Wszystkie 65 000 klatek składających się na film zostały namalowane jako obrazy olejne na płótnie techniką wiernie naśladującą malarstwo van Gogha przez ponad stu malarzy z Polski i zagranicy. Zajęło im to ponad siedem lat. Na jedną sekundę filmu przypada 12 obrazów. Jak mówi sama reżyserka, była to tytaniczna praca, ale okazała się tego warta. Na ekranie pojawia się ponad 120 obrazów van Gogha, wśród nich te najsłynniejsze jak: „Słoneczniki” czy „Gwiaździsta noc”, w które magia kina tchnęła życie. Znane z płócien van Gogha postaci poruszają się i rozmawiają, pejzaże falują, a pory dnia i roku zmieniają się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Polską produkcję doceniła nawet Amerykańska Akademia Filmowa. „Twój Vincent” otrzymał nominację do Nagrody Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film animowany.

I co dalej?
AudioMovie cieszy się dużym zainteresowaniem i budzi wielkie nadzieje. Przed jej twórcami jednakże jeszcze długa droga do dnia, w którym wraz z wejściem filmu na ekrany polskich kin w aplikacji będzie się pojawiać audiodeskrypcja do niego, tak by osoba niewidoma mogła go obejrzeć w dowolnym terminie i dowolnym kinie wyposażonym w czarną skrzynkę. O ile umieszczanie w bazie AudioMovie audiodeskrypcji będzie zadaniem jej twórców, to dodanie tam dubbingu lub ścieżki lektorskiej będzie zależało od dobrej woli dystrybutora, który jak wiadomo nie zawsze musi takową wykazać. Pozostaje nam życzyć zespołowi AudioMovie wytrwałości i determinacji w dążeniu do celu. Trzymamy kciuki aby aplikacja okazała się przełomem w historii kina dostępnego przynajmniej tak wielkim, jakim okazał się film Doroty Kobieli dla kina animowanego.