skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Na zdrowie

Mała kropla, spory kłopot dr n. med. Alicja Barwicka

Każdemu się zdarza, że nawet z banalnych powodów zgłasza się na wizytę okulistyczną i w jej rezultacie otrzymuje zalecenie stosowania do oczu preparatu w kroplach, żelu czy maści. Przy większych kłopotach okulistycznych takich preparatów może być kilka i chociaż podczas wizyty otrzymaliśmy instrukcję co do kolejności i częstotliwości ich stosowania, to po powrocie do domu nasza wiedza w tym zakresie gdzieś „wyparowała”, często razem z wydaną nam pisemną „instrukcją obsługi”. Nikt się nie rodzi z umiejętnościami stosowania do oczu kropli, więc zwłaszcza osoby, którym po raz pierwszy przydarzyła się okulistyczna przypadłość wymagająca leczenia miejscowego, powinny podczas wizyty w gabinecie lekarskim zadać wszelkie nurtujące ich pytania, również te dotyczące sposobu aplikowania leków.

Nawet kiedy nie ma zalecenia
Przednia powierzchnia gałki ocznej ma bezpośredni kontakt ze światem zewnętrznym. Mimo precyzyjnego aparatu ochronnego, który dba o utrzymanie właściwych parametrów fizyko-chemicznych filmu łzowego pokrywającego rogówkę, warunki życia współczesnego człowieka, w szczególności kurz, dym papierosowy, klimatyzowane pomieszczenia, niewłaściwa temperatura i wilgotność powietrza, skutecznie zaburzają pracę tej ochronnej warstwy. Z czasem dochodzi do tak dużych uszkodzeń, że każda z trzech warstw filmu łzowego nie wykonuje swojej funkcji należycie. Ponieważ podstawowym jego zadaniem jest zapewnienie rogówce odpowiedniego nawilżenia i własności poślizgowych, to powyższy rodzaj zaburzeń powoduje nie tylko nawracające dolegliwości w rodzaju pieczenia, świądu, uczucia suchości i piasku pod powiekami, ale może też obniżać ostrość wzroku w wyniku zaburzenia czynności optycznej rogówki. Niekorzystne warunki środowiskowe odbijają się dodatkowo na pracy całego aparatu ochronnego oka, zwłaszcza na wolnych brzegach powiek, powodując w tej okolicy przewlekłe stany zapalne. Ponieważ problemy tego typu występują powszechnie, z pomocą przyszedł przemysł farmaceutyczny, produkując preparaty do higieny brzegów powiek dostępne w postaci nawilżonych chusteczek, płynu bądź żelu oraz preparaty nawilżające do stosowania do worka spojówkowego. Wszyscy powinniśmy z nich korzystać przynajmniej w okresie intensywnej pracy przy komputerze lub też podczas dłuższego przebywania w niekorzystnych warunkach środowiskowych. Tego rodzaju działanie profilaktyczne pozwoli uniknąć późniejszych kłopotów.

Niby wszyscy, ale nie do końca
Preparaty nawilżające do oczu mogą stosować prawie wszyscy, niezależnie od tego, jaka jest ich ostrość wzroku, jeśli jednak z powodu schorzenia okulistycznego stosujemy do oczu inne leki, trzeba liczyć się z indywidualnymi przeciwwskazaniami i przed aplikacją preparatu zapytać o to lekarza prowadzącego. To samo dotyczy użytkowników twardych leczniczych soczewek nagałkowych np. w stożku rogówki. Decyzja w takich przypadkach o tym, czy stosować, a jeśli tak, to jaki preparat, należy zawsze do lekarza prowadzącego. Osoby korygujące wadę wzroku soczewkami nagałkowymi przy wyborze środka nawilżającego powinny kierować się wskazaniami producenta, bo część preparatów nie jest polecana do stosowania bezpośrednio na soczewki. Preparaty nawilżające do oczu mogą się różnić w działaniu u poszczególnych osób. Ma to związek z rodzajem i zakresem uszkodzenia filmu łzowego. Podawany do worka spojówkowego preparat rozpuszcza się we własnym filmie łzowym, dlatego powstający ostatecznie roztwór będzie się różnił stężeniem poszczególnych składników u konkretnych osób zależnie od ich wyjściowego stanu klinicznego. Dlatego można te preparaty zmieniać, szukając zapewniającego najwyższy stopień codziennego komfortu. Liczba aplikacji w ciągu dnia także może się różnić zależnie od rodzaju preparatu i odczuwanych dolegliwości. O ile nie otrzymamy konkretnych zaleceń od lekarza okulisty, to kierujmy się zaleceniami producenta. Trzeba pamiętać, że częstość aplikacji wynika z konkretnych cech fizykochemicznych preparatu, zwłaszcza jego lepkości, bo to ona decyduje, jak długo na powierzchni rogówki utrzyma się ochronny składnik, pomimo częstego mrugania. W większości preparatów nawilżających poza wodą podstawowym elementem jest kwas hialuronowy, natomiast pozostałe składniki w różnych preparatach mogą się istotnie różnić. To ważne dla alergików, dla których każdy składnik może stać się alergenem wyzwalającym niepożądaną reakcję.

Co tu wybrać?
Ważnym elementem przy wyborze preparatu jest okres, w jakim po pierwszym otwarciu może być używany. Najlepszym rozwiązaniem są preparaty pozbawione konserwantów pakowane w jednodawkowe minimsy. Dobrym rozwiązaniem jest też stosowanie preparatów o dość długim okresie ważności po otwarciu (np. 6 miesięcy) zaopatrzonych w tzw. inteligentne dozowniki, które po wypłynięciu kropli zamykają ujście, nie dopuszczając do aspiracji do środka powietrza. Jeśli jednak stosujemy taki preparat tylko doraźnie, to w okresie ważności raczej nie zużyjemy całego opakowania i reszta się zmarnuje. Są osoby, które preferują nawilżanie przedniej powierzchni gałek ocznych preparatami w żelu, a nawet w sprayu dozowanym na zamknięte powieki, ale trzeba zaznaczyć, że preparaty żelowe nie powinny być raczej stosowane na soczewki nagałkowe. Preparat nawilżający ma dać pozytywny efekt i dlatego należy korzystać z formy, która taki efekt zapewnia. Jeśli problemem jest dodatkowo występujące okresowo zapalenie lub inna dysfunkcja brzegów powiek, to warto przynajmniej raz dziennie, najlepiej rano, jeszcze przed aplikacją kropli, zastosować np. w formie nawilżonej chusteczki preparat do higieny brzegów powiek. Wystarczy delikatnie przetrzeć przymknięte powieki w linii szpary powiekowej, a następnie po upływie kilku minut wpuścić do oczu krople.
Kiedy preparatu używamy często, to zmieniamy warunki jego przechowywania. Niezwykle cennych informacji w tym zakresie udziela na załączonej ulotce producent, przy czym np. temperatura przechowywania jest zawsze podana w pewnym przedziale, a dodatkowym zabezpieczeniem przed istotnymi wahaniami jest materiał, z którego wykonano opakowanie. Producenci mają świadomość, że preparaty nawilżające „chodzą z nami wszędzie”, więc składniki stabilizujące własności substancji leczniczych są do tego zadania odpowiednio przygotowane. To samo dotyczy ochrony preparatu przed bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. Przemysł farmaceutyczny zapewnia takie bogactwo środków nawilżających, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

A inne preparaty?
W różnych sytuacjach klinicznych może się zdarzyć, że nie wystarczą działania profilaktyczne i trzeba wdrożyć miejscową farmakoterapię. Jednak miejscowe leki okulistyczne zwykle stosuje się w określonym czasie i według konkretnych zaleceń odnoszących się do pory i liczby dziennych aplikacji. Zalecenia tego rodzaju trzeba respektować, bo właściwe stężenie substancji czynnej w danym preparacie utrzymuje się tylko przez jakiś czas, natomiast zmiana wartości tego stężenia może mieć negatywny wpływ na wyniki leczenia. Warunki przechowywania miejscowych leków okulistycznych także precyzyjnie określa producent, ale jeśli preparat jest przeznaczony do stosowania np. 4–6 razy dziennie, to w procesie produkcji uwzględniono także to, że raczej nie będzie przechowywany wyłącznie w lodówce. Chociaż leki w odróżnieniu od stosowanych pomocniczo lub profilaktycznie preparatów nawilżających są dostępne w sprzedaży wyłącznie na receptę, to sposób podawania do oczu obu rodzajów preparatów niczym się nie różni. Przy większej liczbie aplikowanych środków zawsze zachowujemy ok. 10-minutową przerwę pomiędzy podaniem kolejnego preparatu, by tym następnym nie usunąć z worka spojówkowego poprzednika. Jeśli nie podajemy wyłącznie kropli, to zasadą jest aplikacja w pierwszej kolejności kropli, następnie żelu i na koniec maści. Jeśli preparaty mamy już przygotowane, to dokładnie myjemy ręce i palcem odciągamy w dół dolną powiekę. Oko powinno się kierować ku górze. Druga ręka, trzymając butelkę z kroplami pionowo nad okiem, wpuszcza do utworzonego w ten sposób wolnego miejsca kroplę płynu. Teraz należy puścić dolną powiekę i delikatnie zamknąć oko. Po ok. 10 minutach można już podać w ten sam sposób kolejne krople albo żel czy maść, wyciskając w to samo miejsce kroplę żelu lub niewielki paseczek maści. Dyskomfort związany z obecnością żelu lub maści w worku spojówkowym szybko ustępuje. Zawsze po zaaplikowaniu preparatu dobrze jest na chwilę przymknąć oko. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy kropla faktycznie dostała się w miejsce przeznaczenia, czynność trzeba powtórzyć. Dotyczy to w szczególności grupy leków przeciwzapalnych, w tym preparatów antybiotykowych i sterydowych, niesterydowych leków przeciwzapalnych, preparatów stosowanych w leczeniu jaskry i preparatów rozszerzających źrenicę. Tak jak wszystkie inne rodzaje terapii, tak i leczenie okulistyczne wymaga bezwzględnego stosowania się do zaleceń lekarza. Nie wolno więc np. dowolnie skracać czasu antybiotykoterapii, bo jedyne, co osiągniemy, to lekooporność na dany rodzaj substancji leczniczej.

Unikajmy wpadania w pułapki
Szczególnym problemem przy miejscowym leczeniu okulistycznym może być stosowanie leków przewlekle. Dotyczy to np. wielu osób chorujących na jaskrę. Przewlekłość podawania preparatów obniżających ciśnienie wewnątrzgałkowe powoduje, że niektórzy chorzy po pewnym czasie zaczynają mieć wątpliwości co do celowości stosowania do oczu kropli przeciwjaskrowych. Z początku przestają przyjmować leki regularnie, a ostatecznie odstępują od leczenia. Motywacja do systematycznego przyjmowania leków, które przecież subiektywnie nie poprawiają komfortu widzenia (bo nie taki jest ich cel), z czasem wyraźnie spada, a początkowy entuzjazm towarzyszący podjęciu terapii zostaje powoli zastąpiony zniechęceniem. Kiedy lek nie jest podawany systematycznie lub całkowicie zaprzestano leczenia, w odczuciu pacjenta nic się nie zmienia. Nie ma gwałtownego pogarszania się widzenia, nie pojawiają się istotne dolegliwości bólowe. To tylko utwierdza chorego w zasadności podjętej decyzji. Takie działanie to jedna z najgroźniejszych „pułapek” terapeutycznych. Zaprzestanie leczenia jaskry może się skończyć dramatycznie, bo przy zbyt wysokich wartościach ciśnienia wewnątrzgałkowego postępujący proces niszczenia włókien nerwu wzrokowego ma charakter nieodwracalny. Jeśli więc nie akceptujemy przewlekłego stosowania kropli do oczu, trzeba to koniecznie zgłosić lekarzowi okuliście, by mógł rozważyć zastosowanie innych sposobów leczenia (terapia laserowa, leczenie chirurgiczne). Kiedy rozpoczyna się leczenie miejscowym preparatem stosowanym do oczu, można liczyć się również z innymi „pułapkami” w postaci efektów ubocznych działania podanego leku. Przy ordynowaniu kropli zawsze jesteśmy uprzedzeni np. o przejściowym lub długotrwałym polekowym rozszerzeniu źrenic. Wiąże się to z koniecznością rezygnacji z prowadzenia przez pewien czas samochodu, pogorszeniem widzenia z bliska czy dolegliwym światłowstrętem. Zachowawcze leczenie okulistyczne to nie tylko preparaty do stosowania miejscowego, ale szereg leków mających działanie ogólne podawanych doustnie lub w postaci iniekcji. Do ich zastosowania zawsze istnieją konkretne wskazania medyczne. Dlatego podczas wizyty okulistycznej należy szczegółowo przedstawić lekarzowi wykaz przyjmowanych aktualnie leków, bo nowo zalecony środek może potęgować lub osłabiać działanie tych dotychczas stosowanych.
Pamiętanie o tym wszystkim może być kłopotliwe, ale w najlepiej pojętym interesie własnym starajmy się efektywnie wykorzystać czas wizyty okulistycznej. Kiedy w jej wyniku zalecono stosowanie do oczu leku w postaci kropli, żelu czy maści, powinniśmy być pewni, w jaki sposób i jak często to robić, by mała kropla o wielkiej sile działania nie stała się niechcący przyczyną dodatkowych zmartwień.