skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

We Wrocławiu z rozmachem Anna Baranowska

Taniec sportowy niewidomych i słabo widzących, jako dyscyplina stosunkowo nowa w naszym środowisku, nabiera rozmachu i porywa ze sobą nowych entuzjastów. Rozszerza się też arena zmagań turniejowych i prezentacji coraz wyższych umiejętności par tanecznych. Do niedawna można było powiedzieć, że głównie na bazie cyklicznych ogólnopolskich szkoleń Stowarzyszenia "Cross", odbyły się z powodzeniem dwa turnieje rangi mistrzostw Polski. W ostatnim czasie, w odpowiedzi na rosnące oczekiwania tancerzy, zaczęto częściej w ciągu roku organizować turnieje przy wsparciu klubów tego Stowarzyszenia, władz i sponsorów lokalnych z terenu gospodarza.

I Ogólnopolski Turniej Tańca Sportowego Niewidomych i Słabo Widzących "Iglica" miał miejsce na początku czerwca we Wrocławiu. Wydaje się, że nie bez powodu akurat to miasto jako pierwsze podjęło wyzwanie organizacyjne. Wrocław należy do naszego "zagłębia tanecznego", czyli do miast, w których ta dyscyplina sportu rozwija się najprężniej, dlatego że opiera się na pracy lokalnej wewnątrz klubów czy ośrodków. Skorzystam ze sposobności i zaapeluję do władz klubów - zaopiekujcie się swoimi tancerzami u siebie, wykorzystajcie ich energię i talenty. Osób chętnych do uprawiania tej pięknej dyscypliny sportu jest niemało. Jednak bywa, że po udanych początkach na szkoleniach w Głuchołazach, Sulejowie, czy młodzieżowych w Lublinie wracają do swoich domów, brakuje im treningu i ich umiejętności rozwijają się powoli. W miejscu zamieszkania łatwiej stworzyć też pary taneczne, które mogą razem poświęcić więcej czasu na trening.
Do turnieju wrocławskiego stanęło 29 par z całej Polski w obydwu stylach - standardowym i latynoamerykańskim. Sędziowie oceniali pary w łącznej kombinacji tych stylów, w trzech kategoriach startowych: pary początkujące - w kombinacji trzech tańców, natomiast pary młodzieżowe i seniorów - w kombinacji ośmiu tańców. Dopuszczono udział jednej osoby pełnosprawnej w parze, ale takich par było tylko trzy. Z prezentacji półfinałowej i finałowej wyłoniono zwycięzców. Uczestnicy obdarowani zostali pamiątkowymi dyplomami, a najlepsi - pucharami i nagrodami rzeczowymi w postaci toreb podróżnych i podręcznych.
O metodę na sukces w tej dyscyplinie zapytałam reprezentantkę klubu warszawskiego, Joannę Czereszewską, która wraz ze swoim całkowicie niewidomym partnerem Dariuszem Popławskim zajęła I miejsce w kategorii seniorów. Oni również zwyciężyli w tej kategorii na ostatnich II Mistrzostwach Polski w Tańcu w obydwu stylach.
- Przede wszystkim motywuje nas chęć walki i możliwość wyrażania poprzez taniec pięknych uczuć i radości życia. Chociaż nie każdy taniec lubimy jednakowo, bo ja np. nie przepadam za walcem wiedeńskim, a Darek za jivem, to każdemu poświęcamy tyle samo uwagi. Żeby osiągać dobre wyniki, trzeba dużo trenować i być w tym konsekwentnym. Kiedy tylko możemy, korzystamy z lekcji tańca w Warszawie, ze szkoleń wyjazdowych Stowarzyszenia. Dobijamy się też o dostęp do parkietu tam, gdzie mieszkamy, w Józefowie pod Warszawą. Sport ten, traktowany poważnie, tak jak każdy inny wymaga dużego zaangażowania i wysiłku fizycznego, ale mam nadzieję, że doczekam chwili, kiedy będziemy mogli zaprezentować się na arenie międzynarodowej. Chciałabym, by polski ruch taneczny niewidomych zapoczątkował tworzenie zorganizowanych struktur tego sportu w Europie, tak jak Holendrzy uczynili to z tańcem na wózkach.
Bardzo wiele zawdzięczamy naszemu trenerowi, Marcinowi Błażejewskiemu, który poza godzinami pracy w klubie bezinteresownie poświęca całej naszej grupie wiele czasu. Jesteśmy też w tej szczęśliwej sytuacji, że to on prowadzi szkolenia w Sulejowie przy współpracy Doroty Kisiel, również instruktorki tańca, która znana jest najlepiej tańczącej młodzieży.
Turniej, zarówno w ocenie jego kierownika, Lubomira Praska (prowadzi on szkolenia taneczne w Głuchołazach i trenuje z doskonałym rezultatem grupę wrocławskiej młodzieży), jak też w ocenie uczestników, uznać trzeba za udany. Nie zawiodła organizacja, a oprawa artystyczna warta była obejrzenia. W dwu stylach zaprezentowała się para taneczna klasy A ze Studia Tańca Wojciecha i Anny Jabczyńskich, grupa taneczna, prezentująca tańce średniowieczne w strojach z epoki, a wigoru występom dodawała grupa cheerleaderek "Czar Par", trenująca pod okiem Iwony Prask, również znanej naszemu środowisku tanecznemu.
Wraz z wymienionym już Stowarzyszeniem "Cross" współorganizatorami imprezy byli: wrocławski Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych, który udzielił gościny zawodnikom w swoim nowym obiekcie przy ul. Kamiennogórskiej, Uczniowski Klub Sportowy Sprint-Cross, Wydział Zdrowia Urzędu Miejskiego, Wrocławskie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Wydział Edukacji Urzędu Marszałkowskiego województwa dolnośląskiego.
Wierzę, że impreza wrocławska stanie się tradycją, a już teraz zapraszam tancerzy do licznego udziału w kolejnym turnieju, który odbędzie się 2 października w Warszawie oraz w III Mistrzostwach Polski, które zaplanowano na grudzień. Zachęcam więc do spróbowania swoich sił na parkiecie dorosłych, młodzież i dzieci, dla których na wakacje Stowarzyszenie "Cross" przygotowało bogatą ofertę obozów letnich z tańcem w programie zajęć.
Zwycięskie pary:
Klasa - początkujący:
Marcin Bodzak, Anna Tomaszewska - Lublin
Klasa - młodzież:
Dawid Popławski, Honorata Borawa - Wrocław
Klasa - senior:
Dariusz Popławski, Joanna Czereszewska - Warszawa