skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Felieton

Wizyta niebieskiego mundurka Krzysztof Wiśniewski

W lutowym numerze „Pochodni” zamieszczony został artykuł Alicji Nyziak pt. „Oszustwo na paczkę”. Opisana w nim sytuacja skłoniła redakcję do zadania kilku pytań dotyczących praw obywateli w kontaktach z policją. Poniżej postaram się udzielić na nie odpowiedzi.

Nie traćmy spokoju
Kiedy w słuchawce domofonu lub zza drzwi wejściowych usłyszymy „Proszę otworzyć! Policja!”, często opuszcza nas wewnętrzny spokój. Bywa, że w takich chwilach tracimy głowę i zapominamy o przysługujących nam uprawnieniach. A warto w tym momencie pamiętać o konstytucyjnej gwarancji nienaruszalności mieszkania zawartej w art. 50 ustawy zasadniczej: „Zapewnia się nienaruszalność mieszkania”. Drugie zdanie przywołanego przepisu stanowi, iż przeszukanie mieszkania może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w określonym przez ustawę trybie.

Szukając przestępcy
Zgodnie z kodeksem postępowania karnego drzwi musimy otworzyć funkcjonariuszom, którzy przychodzą: „w celu wykrycia lub zatrzymania albo przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej, a także w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym”. Mogą oni dokonać przeszukania „jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że osoba podejrzana lub wymienione rzeczy tam się znajdują”. Przeszukanie może nastąpić jedynie na podstawie postanowienia wydanego przez sąd lub prokuratora. Wydane zostaje ono tylko wówczas, gdy istnieją uzasadnione podejrzenia o znajdowaniu się w danym pomieszczeniu poszukiwanej osoby lub rzeczy. Przed przystąpieniem do wspomnianych czynności służbowych funkcjonariusz musi nam przedstawić stosowne postanowienie, możemy również zażądać przeczytania całego dokumentu nakazującego przeszukanie.
Zanim jednak funkcjonariusze policji przekroczą nasze progi, zobowiązani są poinformować nas, kogo lub czego poszukują, oraz wezwać nas do wydania poszukiwanych osób lub rzeczy. Dopiero, gdy tego nie zrobimy, funkcjonariusze mogą rozpocząć przeszukiwanie naszego mieszkania. Właściciel mieszkania ma prawo do obecności świadka w czasie przeszukiwania, może być nim na przykład sąsiad.
Co do zasady przeszukanie może mieć miejsce w godzinach od 6:00 do 22:00, jednak w przypadku poszukiwania ukrywającego się przestępcy, może być przeprowadzone w godzinach nocnych. W takiej sytuacji policjanci mogą wejść bez wspomnianego nakazu, jednak są zobowiązani okazać swoje legitymacje służbowe oraz przedstawić nakaz wydany przez przełożonego. Po przeszukaniu w trybie nadzwyczajnym policjanci muszą zwrócić się do sądu bądź prokuratora o zatwierdzenie czynności przeszukania. W ciągu siedmiu dni od zakończenia czynności musimy otrzymać pismo wyjaśniające konieczność przeszukania.

Pod dwójką znowu hałas
Najczęściej wizyty panów w niebieskich mundurkach dotyczą interwencji na podstawie kodeksu wykroczeń. Zgłoszenia spraw takich, jak zbyt głośne imprezy, hałas i zakłócania ciszy nocnej to dla policji chleb powszedni. Zazwyczaj upomnienie następuje bez wchodzenia do mieszkania. Zdarza się jednak, że policjanci chcą wylegitymować osoby przebywające w jego wnętrzu i mają wtedy obowiązek okazać swoje legitymacje.
W przypadku interwencji spowodowanej na przykład naruszeniem ciszy nocnej możemy nie otworzyć drzwi funkcjonariuszom policji, jednak należy liczyć się ze złożeniem zawiadomienia do sądu w związku z naruszeniem kodeksu wykroczeń. Wówczas możemy zostać ukarani na podstawie zeznań sąsiadów, a sąd może wymierzyć nam karę grzywny.

Oszustwo na policjanta
Policja może zastukać do naszych drzwi, nie tylko podejrzewając nas o ukrywanie groźnego bandyty czy z powodu zbyt hucznie świętowanych imienin, lecz również prowadząc dochodzenie w sprawie, która nas dotyczy. Warto pamiętać, że w ostatniej z wymienionych sytuacji występujemy nie jako osoby potencjalnie naruszające prawo, lecz jako podmioty mogące swoimi zeznaniami pomóc policji na przykład w ujęciu oszusta. W przypadku osobistego kontaktu z policjantem, który zapuka do naszych drzwi, istotnym jest, że funkcjonariusz ten zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu niektórych uprawnień policjantów, jest obowiązany podać swój stopień, imię i nazwisko w sposób umożliwiający odnotowanie tych danych oraz podstawę prawną i przyczynę podjęcia czynności służbowej. Przekazane dane (np. przez zamknięte drzwi) mogą posłużyć osobie niewidomej do ich zweryfikowania telefonicznego w rozmowie z dyżurnym jednostki policji, na terenie której mieszka dana osoba. W takim przypadku wskazane byłoby posiadanie takiego numeru przez osobę niewidomą. Możliwym także jest skorzystanie z numerów alarmowych 997 lub 112.
Często w takich sprawach przedstawiciele policji listownie informują osoby, których zeznania mogłyby pomóc rozwiązać problem. Gdy podejrzewamy, że możemy stać się ofiarą oszustwa, najlepiej od razu poinformować o tym organy ścigania i złożyć stosowne wyjaśnienia. Wówczas, gdy zapuka do nas policjant możemy poinformować go, że zeznania w przedmiotowej sprawie już złożyliśmy.