skocz do treści

Pochodnia - Miesięcznik społeczny Polskiego Związku Niewidomych

Aktualności

Eurowybory bez niepełnosprawnych Justyna Jancewicz

Osoby z niepełnosprawnością i starsze znów nie miały szans na samodzielny udział w wyborach, tym razem chodzi o głosowanie na polskich przedstawicieli w Parlamencie Europejskim. Ułatwieniem dla niepełnosprawnych wyborców miała być pomoc pełnomocnika. Prezydent RP, Lech Kaczyński skierował jednak wprowadzającą takie rozwiązanie nowelizację ordynacji wyborczej do Trybunału Konstytucyjnego i uniemożliwił tym samym jej wejście w życie.

Prezydent swoją decyzję uzasadniał dbałością o jakość polskiego prawa. Jego zdaniem wprowadzenie instytucji pełnomocnika naruszałoby zasadę „bezpośredniości” wyborów.
- Nie poddamy się – skomentowała decyzję Prezydenta RP, Anna Woźniak-Szymańska, prezes PZN i jednocześnie kierująca pracami Koalicji na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością. To właśnie koalicja domagała się korzystnych dla osób z dysfunkcją zdrowia i starszych zmian w ordynacji wyborczej. Apel w tej sprawie, skierowany do Lecha Kaczyńskiego, był krótki i konkretny: „My, niepełnosprawni Polacy chcemy w pełni uczestniczyć w życiu publicznym naszego kraju. Niestety, stan zdrowia wielu z nas nie pozwala na korzystanie z podstawowego prawa obywatelskiego. Tym samym jesteśmy wykluczeni z udziału w życiu publicznym i nie mamy możliwości wyboru swoich przedstawicieli. Państwowa Komisja Wyborcza ocenia, że w 2007 roku z tego prawa nie mogło skorzystać blisko 2 mln osób. Po wielu latach starań Sejm i Senat przyjęły projekt ustawy, która dawała możliwość głosowania przez pełnomocnika osobom z niepełnosprawnością”.
Apel podpisało 13 organizacji, które były inicjatorami powstania Koalicji na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością. Prezydent Lech Kaczyński, wbrew ich argumentom, zdecydował jednak, że najlepszym rozwiązaniem będzie przekazanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. - Biorąc pod uwagę decyzję prezydenta, wiele osób z różnymi niepełnosprawnościami oraz po 75 roku życia nie miało szans na samodzielny udział w czerwcowych wyborach do europarlamentu – podkreśla Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, a także wiceszef Koalicji na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością. -Na dzień dzisiejszy aktu głosowania w sposób tajny i bezpośredni w naszym kraju nie może dokonać żadna niewidoma osoba – tłumaczy Anna Woźniak-Szymańska. – Powód jest bardzo prosty: osoby niewidome nie czytają tradycyjnego druku, a jeszcze więcej jest osób słabowidzących, które nie są w stanie przeczytać drobnych liter widniejących na kartach do głosowania. Osoby niewidome i słabowidzące uczestnicząc w wyborach i tak korzystają z pomocy zaufanych osób. Pełnomocnik więc w pewnym sensie istnieje, tyle że instytucja ta nie jest uregulowana prawnie. W przyszłości najbardziej optymalnym rozwiązaniem, obok pełnomocnika, byłoby głosowanie elektroniczne. Rozwiązanie to stosowane jest na świecie w takich krajach jak Belgia (od 1970 roku), Holandia (od 1928 roku), Francja (od 1958 roku), Wielka Brytania czy Kanada. Jane Cordell, Pierwsza Sekretarz Ambasady Wielkiej Brytanii w Polsce przypomina, że rozwiązanie to od 1918 roku jest stosowane także w Wielkiej Brytanii, tak jak głosowanie korespondencyjne.
Propozycja wprowadzenia w Polsce pełnomocnika była oczywiście analizowana przez prawników. W opinii wydanej na zlecenie Instytutu Spraw Publicznych, a przygotowanej przez prof. dra hab. Krzysztofa Skotnickiego, kierownika Zakładu Prawa Konstytucyjnego Porównawczego Uniwersytetu Łódzkiego czytamy: „Instytut Spraw Publicznych przedstawiając propozycję wprowadzenia możliwości głosowania przez pełnomocnika proponuje, aby prawo udzielania pełnomocnictwa do głosowania przysługiwało wyłącznie osobom o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności stwierdzonym przez właściwy organ orzekający oraz osobom, które najpóźniej w dniu głosowania kończą 75 lat życia. Jest to rozwiązanie ze wszech miar zasługujące na akceptację. W Polsce żyje bowiem kilka milionów osób, które posiadając czynne prawo wyborcze, nie mogą jednak wziąć udziału w głosowaniu ze względu na stan zdrowia bądź wiek. Brak gwarancji pozwalających na realizację ich podstawowego prawa politycznego sprawia, iż w ich sytuacji w wielu przypadkach staje się ono fikcją. Dla tych osób możliwość ustanowienia pełnomocnika w celu głosowania podczas wyborów czy referendum jest rozwiązaniem pozwalającym im na aktywny udział w życiu publicznym, którego inaczej są często całkowicie pozbawione”. Profesor przedstawił również pewne uwagi krytyczne, jednakże podkreślił, że nie podważają one jego oceny „zasadności regulacji przedkładanej przez Instytut Spraw Publicznych polegającej na wprowadzeniu do polskiego prawa wyborczego instytucji głosowania przez pełnomocnika. Jest to rozwiązanie z powodzeniem stosowane w wielu krajach europejskich (…) stanowiące istotną gwarancję dla zasady powszechności w prawie wyborczym, które w znacznej mierze powinno przyczynić się do podniesienia frekwencji podczas wyborów do Sejmu i Senatu RP, wyborów Prezydenta RP oraz referendum ogólnokrajowego”.
Warto dodać, iż kwestie dotyczące regulacji głosowania w wyborach przez osoby z niepełnosprawnością są poruszane także w przekazanym Premierowi RP Donaldowi Tuskowi przez Annę Woźniak-Szymańską i Piotra Pawłowskiego projekcie ustawy o wyrównywaniu szans. Ustawa przewiduje, że „osoby z niepełnosprawnością mogą głosować osobiście, przez pełnomocnika albo korespondencyjnie, gmina obowiązana jest zapewnić osobom z niepełnosprawnością zamierzającym oddać głos w obwodowej komisji położonej na obszarze tej gminy bezpłatny transport do lokalu wyborczego”. - Nie poddamy się i zamierzamy dalej konsekwentnie walczyć o nasze prawa na tym polu – podkreśla Anna Woźniak-Szymańska.